poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Proste risotto z pieczarkami i świeżym szpinakiem

 

 

 

Delikatne, kremowe ziarenka okrągłoziarnistego ryżu (tylko i wyłącznie takiego) otulone pieczarkami, świeżym szpinakiem z nutką czosnku, masła i cheddara. Proste i smaczne!

 

 

 

Risotto z pieczarkami i szpinakiem

przepis autorski

(3 porcje)

 

150g ryżu okrągłoziarnistego Arborio (50g = 1 osoba)

1/2 główki czosnku

25g masła

ok. 750ml ciepłego bulionu drobiowego lub warzywnego (3 szklanki)

łyżeczka ziołowego pieprzu

1/2 łyżeczki kurkumy

200g małych świeżych pieczarek

100g świeżych liści szpinaku

łyżka natki pietruszki

50g cheddara

szczypta pieprzu

1 łyżeczka papryki słodkiej mielonej

 

zamiast masła – oliwa, lecz wtedy jej smak będzie wyczuwalny

zamiast świeżych liści szpinaku – wcześniej podsmażony mrożony szpinak

zamiast cheddara – parmezan

 

Liście szpinaku umyj, pieczarki obierz, umyj i przekrój na pół, natkę posiekaj, a cheddar pokrój w kostkę.

Obierz czosnek i drobno posiekaj. Podsmaż na maśle, dodaj ryż i gdy stanie się złocisty zalej 3/4 szklanki bulionu, zamieszaj, dodaj ziołowy pieprz i kurkumę. Gdy ryż wchłonie płyn znów dodaj 3/4 szklanki bulionu i pieczarki. Po kilku minutach wlej 3/4 szklanki bulionu i zamieszaj. Następnie, gdy ryż wchłonie płyn dolej resztę bulionu, dodaj szpinak i natkę. Pod sam koniec, gdy ryż będzie miękki dodaj ser, szczyptę pieprzu i paprykę.

Podawaj na rozgrzane talerze bądź w miseczkach. Udekoruj według uznania lub jak na zdjęciu liśćmi szpinaku, przyprawami i pietruszką.

 

Część bulionu możesz zastąpić białym winem.
Proszę, jeśli zastanawiasz się nad zrobieniem tego risotto z ryżu długoziarnistego, a chcesz uzyskać kremowy i rozpływający się w ustach efekt, nie rób tego, bo się zawiedziesz. :) Ryż okrągłoziarnisty wchłania płyny i wydziela skrobię. Można go dostać w większych sklepach.


………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………
Kto lubi zbędne słowa?
Kto lubi tęsknić i nie móc nic poradzić?
Jest tyle rzeczy, których nikt nie lubi, a jednak są i nie zamierzają zniknąć…

Robię się coraz bardziej sentymentalna od tych samotnych wycieczek nad jezioro, od długich spacerów z psem i książką wzdłuż brzegu morza, przed siebie, które zaczynają się zbyt wcześnie i na siłę czekają na zachód słońca, którego i tak nie będzie, choć mnie satysfakcjonuje różowe niebo i pomarańczowy horyzont. Woda jest zimna, piasek delikatnie przyjemny. Najpiękniej jest, gdy na plaży nie ma śladów stóp, gdy wydaje się nietknięta, gdy niebo zlewa się z morzem i spoglądając po raz pierwszy można się naprawdę pomylić, gdzie jest granica.
Czasem tak już jest, że miejsca, które nas rzekomo męczą, starają się nas uwieść swoim pięknem i to właśnie dzięki niemu zmieniamy nastawienie. Do tego rower, gałka lodów o ulubionym smaku, wiatr we włosach, konwersacje przy żółtej herbacie (nie miałam pojęcia, że taka w ogóle istnieje!), pieczenie szarlotki z cynamonowym karmelem i… nie chcę myśleć, że to się za tydzień skończy.


 
Pozdrawiam,
muffinka
PS do posiadaczy ekspresów ciśnieniowych
Jakiej kawy używacie?

sobota, 28 kwietnia 2012

Caramelnuts - najprostsza orzechowo-karmelowa słodycz!


Orzeszki ziemne zatopione w karmelu w formie batoników. Gotowe już w kilka minut!







Caramelnuts

przepis autorski, nazwa A. Łaźniak
(20 batoników, ok. 500g)

300g cukru białego

2 łyżki wody
łyżka masła
300g orzechów ziemnych, niesolonych
szczypta soli

zamiast cukru białego – brązowy, trzcinowy

ewentualnie: sól morska, żurawina bądź inne bakalie, kakao


Cukier z wodą i solą wsyp na rozgrzaną patelnię/rondel, mieszaj bez przerwy, a gdy stanie się brązowy i płynny dodaj masło i orzechy. Smaż jeszcze minutę, a następnie zdejmij z ognia i wyłóż na papier do pieczenia. Jeśli chcesz uzyskać batoniki, to nie rozdzielaj orzechów i po zastygnięciu połam na kawałki.

Możesz je przechowywać szczelnie zamknięte przez 2 tygodnie.


 


Batoniki możesz włożyć do słoiczka lub ładnie zapakować i podarować znajomym.………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

Lubię targ koło MMMM (Mojego małego, magicznego miejsca). 
Świeże jajka, warzywa i owoce zachęcające swoimi barwami i zapachami, świeże ryby, choć niestety tym razem nieczynne.
Udało mi się kupić szczaw, szpinak i botwinkę! Będzie szczawiowa, a risotto z pieczarkami i szpinakiem i chłodnik z botwinką już były wczoraj.

Plaża ma 80m szerokości, morze jest nadzwyczajnie czyste i przyjemnie chłodne. Kroczę brzegiem, przed siebie, z książką w ręku. Temperatura rośnie, może jutro ubiorę sukienkę...

Pozdrawiam,
muffinka

czwartek, 26 kwietnia 2012

Marchewkowe ciasto z orzechami nerkowca i syropem klonowym


Idealnie wilgotne od syropu klonowego ciasto z niewyczuwalną, lecz słodką marchewką, chrupiącymi orzechami nerkowca i płaszczykiem z drobniutkich kawałków migdałów. *

 


Marchewkowe ciasto z orzechami nerkowca i syropem klonowym

przepis autorski

(keksówka)


170g mąki pszennej

1 łyżeczka proszku do pieczenia
200g cukru trzcinowego (klik)
1 łyżeczka cynamonu
1/2 łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej
300 ml oleju (używam Oliviera)
3 duże jajka
270g marchewki (masa po obraniu, starciu i odciśnięciu z soku)
70g orzechów nerkowca (klik)
3 łyżki syropu klonowego (klik)
30 g mączki migdałowej (klik)

zamiast mąki pszennej – mąka pełnoziarnista pół na pół z pszenną

zamiast świeżej gałki – mielona
zamiast oleju – oliwa (jej smak będzie bardziej wyczuwalny)

Rozgrzej piekarnik do 160oC.
Do jednej miski przesiej mąkę z proszkiem do pieczenia i wymieszaj z cukrem i przyprawami.
W drugiej misce połącz mokre składniki. Nie zapomnij odcisnąć marchewki z soku!
Orzechy pokrusz na mniejsze kawałki.
Następnie połącz wszystkie składniki wraz z orzechami.
Keksówkę wyłóż papierem do pieczenia i napełnij ciastem. Posyp mączką migdałową. Piecz 50-60 minut. Stopień upieczenia sprawdź drewnianym patyczkiem.
Po ostudzeniu polej syropem klonowym.

* Część składników, przy których jest odnośnik, jest ekologiczna i pochodzi ze strony eko-market.pl (klik)


Z podanych składników możesz upiec 12 muffinów, piecz je 25-30 minut, stopień upieczenia sprawdź drewnianym patyczkiem.

………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

Nie lubię komunikacji miejskiej, lecz ostatnio poczułam do niej nutkę sentymentu.

Musiałam przebyć pół Wrocławia, co oznaczało trzy przesiadki w jedną stronę, wysiadkę na złym przystanku, niemożliwość czytania książki w drodze powrotnej przez paczkę, sprawcę całego zamieszania. Może gdyby kierowca jechał delikatniej mogłabym książkę umocować na paczce, może gdybym nie ustąpiła miejsca starszej, przemiłej pani w zielonym bereciku, spod którego wystawało kilka zadbanych pasm siwych włosów, szarych eleganckich rękawiczkach, z którą przeprowadziłam krótką konwersację na temat ustępowania miejsc starszym. Ona rzekła, że ustąpiłaby miejsca nawet młodszym, co zrobiła pod koniec naszej wspólnej jazdy. Wydała mi się osobą bardzo pogodną i ciepłą. Żałuję, że nie potrafiłam pociągnąć dalej rozmowy.
W przesiadce numer dwa, gdy jeszcze spokojnie z książką w ręku zmierzałam do celu, mając słuchawki na uszach, słuchając pewnie Snow Patrol nagle musiałam je zdjąć, gdyż usłyszałam piękniejszą muzykę od tej nowoczesnej, nieporównywalną. Ujrzałam koło siebie młodego chłopca grającego na akordeonie, dzięki niemu akcja w książce była jeszcze bardziej ciekawsza i czytało się ją przyjemniej, tu żałuję, ze nie miałam drobnych i że chłopiec wysiadł z tramwaju tak szybko, lecz w przesiadce numer jeden w drodze powrotnej spotkałam go znów! Cóż za radość, gdy za oknami autobusu szarość, na twarzach ludzi jeszcze głębszy odcień szarości, a tu taka cudowna nuta!

Nie sądzę jednak, że pewnego dnia będę wolała komunikację od spaceru czy przejażdżki rowerem…

Pozdrawiam,
muffinka 

wtorek, 24 kwietnia 2012

Ryż na mleku z truskawkami, bazylią i syropem klonowym


Delikatne, kremowe ziarenka ryżu z delikatną nutką bazylii i gałki muszkatołowej, która idealnie się łączy ze smakiem świeżych plasterków truskawek i syropy klonowego. I to wszystko podane na niewidocznych na zdjęciach kawałkach kruszonego ziarna kakao.

 

 

 

Ryż na mleku z truskawkami, bazylią i syropem klonowym

przepis autorski

(2 porcje)

 

2,5 szklanki mleka

1/3 szklanki ryżu mlecznego (klik)
2 łyżki cukru trzcinowego
szczypta soli
1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej (świeżo startej)
2-3 listki świeżej bazylii
100g truskawek
20g kruszonego ziarna kakao
3 łyżki syropu klonowego

zamiast ryżu mlecznego - ryż okrągłoziarnisty, np. Arborio

zamiast cukru trzcinowego – biały

zamiast świeżej bazylii – 1/3 łyzeczki suszonej

Posiekaj drobno świeżą bazylię, a truskawki umyj i pokrój w plasterki.Wlej mleko do garnka i doprowadź do wrzenia. Dodaj cukier, gałkę, sól i ryż. Gotuj 25 minut mieszając od czasu do czasu. W 20 minucie gotowania dodaj bazylię (suszoną na początku). Podawaj z plasterkami truskawek, polane syropem klonowym w kokilkach wyłożonych ziarnem kakao.

Nie polecam ryżu długoziarnistego (tego zwykłego)!

………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

Mam miskę pełną po brzegi ziaren kawy, które pozostały po pewnej sesji.
Lubię w niej zanurzać rękę i wyczuwać ich kształt.
Nie pachną już tak jakbym chciała, żeby pachniały, lecz wyglądają tak jak chcę.

Zaczęło się - wolne... mogę się legalnie rozleniwić, choć zaczynam inaczej, od pieczenia tortu (tak, tak od 5 rano). Zaczynam pierwszą książkę z wczoraj przygotowanego stosu "do przeczytania przez najbliższe 2 tygodnie". Padło na "Dwie poważne damy" Jane Bowles. Wiedzcie, że nie jestem molem książkowym. :)


Pozdrawiam,
muffinka

PS
Chcecie recenzji (moich refleksji) owych ksiażek? 

niedziela, 22 kwietnia 2012

Domowa, czekoladowa granola z jagodami goji



„Granola (wł. grano: zboże, pszenica) – mieszanina płatków zbożowych, rodzynek, orzechów, suszonych owoców i cukru (lub miodu), pieczona do chrupkości.

Podawana jest z mlekiem lub jogurtem na śniadanie. Może być także wykorzystywana, jako składnik ciast, deserów bądź batoników.

Granula została wymyślona, w Dansville, Nowy Jork przez Dr James Caleb Jackson w Jackson Sanatorium w 1894r.”

GRANOLA Z KAWAŁKAMI CZEKOLADY, JAGODAMI GOJI, ORZECHAMI WŁOSKIMI I SYROPEM KLONOWYM NA OLEJU Z PESTEK WINOGRON.


 


 Czekoladowa granola z jagodami goji

(ok. 600g)


2 łyżki oleju z pestek winogron

200ml soku jabłkowego
50 ml syropu klonowego (klik) 
50 ml miodu
ziarenka z laski wanilii (klik)
sok z 1 cytryny
6 łyżek kakao
400g płatków owsianych górskich
6 łyżek sezamu
6 łyżek siemienia lnianego
100g orzechów włoskich
150g jagód goji* (klik)
200g gorzkiej czekolady

zamiast oleju z pestek winogron – olej, oliwa z oliwek

zamiast soku jabłkowego – inny sok
zamiast syropu klonowego – miód, syrop z agawy
zamiast laski wanilii – esencja waniliowa
zamiast gorzkiej czekolady – mleczna, biała

Nagrzej piekarnik do 160oC.

Olej, sok, miód i syrop wlej do garnka, dodaj szczyptę soli i gotuj przez 5-10 minut, aż składniki się połączą.
W misce wymieszaj ziarenka wanilii, kakao, płatki owsiane, sezam, siemienie, orzechy i jagody. Dodaj gorącą mieszankę, wymieszaj i wyciśnij sok z cytryny.
Blachę wyłóż papierem do pieczenia. Rozłóż na niej granolę i piecz około 40-50 minut, przy końcu zwiększ temperaturę na 5 minut.  
Posiekaj czekoladę i wymieszaj z wystudzoną granolą.
Trzymaj w słoiczku lub pojemniku do 2 tygodni.
Podawaj z mlekiem, sokiem, jogurtem itd.

Jagody Goji mają czereśniowy smak, są absolutnie naturalne, przepełnione witaminami i minerałami (żelazo, miedź i wapń). Moim zdaniem idealne do śniadaniowej granoli. 
   
………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

Przedwczoraj, wczoraj i dziś biegam, noszę plakietkę z imieniem i nazwiskiem i napisem „obsługa”, staram się nie stresować.

Wczoraj poznaję osobiście właściciela MoonLightCoffee (klik), przeprowadzam ciekawą konwersację o kawie i wypijam cztery kubki, jeśli się nie mylę – oczywiście nie naraz.

Wczoraj budzę się uśmiechnięta, tak jak zaplanowałam, powracam do rytualnego, sobotniego ryżu na mleku, tym razem z truskawkami, bazylią, gałką muszkatołową i syropem klonowym.
Kilka dni temu, gdy budzę się ze słońcem, obserwuję je, gdy wygląda nad szczyty obcych budynków, nad jeszcze nietętniące życiem miasto - śpi. Niedługo będzie wstawało wcześniej ode mnie, muszę korzystać.

Pozdrawiam,
muffinka

piątek, 20 kwietnia 2012

Jabłka w cieście (na życzenie).




 

 

Cynamonowe kawałki jabłka w chrupiącym cieście pod pierzynką z cukru pudru i   kroplami syropu klonowego. 

  



 

Jabłka w cieście

przepis zmodyfikowany na podstawie (klik)

(4-5 porcji) 

70g mąki pszennej

2 łyżki mąki ziemniaczanej

2 łyżki cukru trzcinowego

szczypta soli

duże jajko

4 łyżki śmietany

3 łyżki mleka

łyżeczka cynamonu +/-

świeżo mielona gałka muszkatołowa

esencja waniliowa/pasta waniliowa/ziarenka wanilii

 

2-3 jabłka (zależy od wielkości, najlepsze są duże) 

 

olej do smażenia

 

cukier puder/syrop klonowy 

 

zamiast mąki pszennej – mąka pełnoziarnista pół na pół z pszenną

zamiast cukru trzcinowego – cukier biały, brązowy, trzcinowy

zamiast śmietany i mleka - maślanka

zamiast świeżej gałki – mielona

zamiast oleju – oliwa (jej smak będzie bardziej wyczuwalny) 


Mąki przesiej do miski. Dodaj cukier, wanilię, sól, żółtko (!), śmietanę, mleko i wymieszaj. Białka ubij na sztywną pianę i delikatnie wymieszaj z resztą.

Jabłka obierz, usuń gniazda nasienne i pokrój na grube plastry. Posyp cynamonem i gałką.

Rozgrzej olej na patelni, powinno go być więcej niż 1/2 cm. Maczaj jabłka w cieście i delikatnie układaj na patelni. Smaż 1-1,5 minuty z każdej strony, aż będą rumiane. Jeśli chcesz uzyskać efekt bardziej chrupiących nalej więcej oleju.

Podawaj z cukrem pudrem.

Smacznego!:)

 

 

W ten sposób możesz też smażyć inne owoce.
Idealne również z konfiturą bądź sosem czekoladowym.
………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………
Na życzenie, ponieważ, co sobie M. zażyczy, to na talerzu ma podane :)

Już się nie mogę doczekać jutra,
kulinarnej sesji,
weekendu majowego,
pieczenia makaroników, pakowania ich w pudełko i przewiązywania wstążką,
kolejnej serii analogowych zdjęć (pierwszą serie już mam, trzeba tylko zeskanować, wyszły nieziemskie!).

Czy takie jabłka w cieście to nie czasem smak dzieciństwa?

Pozdrawiam,
muffinka

środa, 18 kwietnia 2012

Ryż na mleku z suszoną figą i miodem, a niebo?

 i




Delikatne ziarenka mlecznego, okrągłoziarnistego ryżu*, otulone miodem, z kawałkami suszonych fig, chrupiących płatków migdałów i nutką cynamonu. 





Ryż na mleku z suszoną figą i miodem

przepis autorski

(2 porcje)

2,5 szklanki mleka

1/3 szklanki ryżu mlecznego (klik)
50g suszonych fig BIO (klik) 
50g płatków migdałów
4 łyżki miodu
1/2 łyżeczki cynamonu
ew. cukier i ziarenka wanilii

zamiast ryżu mlecznego - ryż okrągłoziarnisty, np. Arborio

Pokrój figi w kostkę.

Wlej mleko do garnka i doprowadź do wrzenia. Dodaj miód, figi, migdały, cynamon i ryż. Gotuj 25 minut mieszając od czasu do czasu. Podawaj z plasterkiem figi nasączonej miodem i pokruszonymi płatkami migdałów.

 

* O ryżu okrągłoziarnistym pisałam już kilka razy (np. tu), najlepszy do ryżu na mleku jest ryż mleczny, który możecie kupić w sklepie internetowym eko-market.pl. Nie widziałam go nigdzie indziej, a ten jest bardzo wydajny i tani. :)

………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………




Lubię takie niebo.
Bezchmurne - jeszcze ujdzie.
Szarego nie lubię, a takie ostatnio bywa za często.
Monotonia przeplatana deszczem.
Podobno za kilka dni przez szarość mają się przebić promienie słońca, temperatura ma skoczyć do góry. Chcę założyć sukienkę, pospacerować nad Odrą, poleżeć na trawie i popatrzeć na białe, puszyste chmurki...

Pozdrawiam,
muffinka


niedziela, 15 kwietnia 2012

Czekoladowe ciasto z orzechami (męskie)

 

 

Bardzo proste czekoladowe ciasto z różaną nutką i orzechami laskowymi. Męskie, bo… *

 

 

Czekoladowe ciasto z orzechami i różaną nutą

przepis z Wykwintnej Kuchni, z moimi modyfikacjami i M.

(forma do tarty lub kwadratowa blaszka)


200g czekolady o zawartości minimum 70% kakao
150g masła
150g cukru białego
4 jajka
100g mąki
2 łyżki wody różanej (klik)
100g orzechów laskowych
łyżka mąki pszennej

zamiast masła – margaryna
zamiast cukru białego – trzcinowy, brązowy itp.
Rozpuść czekoladę w kąpieli wodnej bądź mikrofalówce.
Rozpuść masło w rondelku lub mikrofalówce.
Wlej masło do czekolady i wymieszać.
Jajka ubić z cukrem przez 2 minuty, dosyp mąkę, dolej wody różanej i dokładnie wymieszaj.
Nagrzej piekarnik do 160oC. Formę natrzyj masłem i oprósz mąką.
Masę czekoladową wlej do miski z mąką, wymieszaj i przelej do formy.
Orzeszki obtocz w mące, strzep nadmiar przy pomocy sitka i posyp nimi ciasto.
Piecz 30 minut. Odstaw do wystygnięcia i gotowe!

 ………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

 


*… bo to pierwsze ciasto upieczone przez M. Jaki On był z siebie dumny i jak się cieszył, że mu się udało! Moja pomoc była minimalna, poradziłby sobie beze mnie J

Bardzo lubię Jego kuchnię, mała, lecz w sam raz. Drewniany blat, cudowna porcelana (zwłaszcza filiżanki), intrygujące pędzle Jego taty na parapecie, zaraz koło rzeżuchy, w którą wetknięty jest żółty kurczaczek. Masa mebli z XX wieku, takich, o jakich zawsze marzyłam.
Nie jestem typem osoby, która chętnie współpracuje z kimś w kuchni (nie lubię jak ktoś chodzi koło mnie, gdy coś gotuję, stale otwiera piekarnik, spogląda do miski itd.), z M. na szczęście nie było żadnego większego problemu, mniejszy to taki, że przez brak skupienia zważyłam masę do tiramisu… - „to wina sera” – pocieszył mnie.
Pozdrawiam,
muffinka

czwartek, 12 kwietnia 2012

Pancakes z kawałkami czekolady i konkurs!





Pancakes z kawałkami czekolady i mąką owsianą. Sekret puszystości tkwi w długo ucieranych żółtkach i pianie z białek!






 

 

Pancakes z kawałkami czekolady

przepis autorski
(2-3 porcje)

2 jajka
łyżka masła
3/4 filiżanki mleka
2-3 łyżki mąki pszennej
filiżanka mąki owsianej (klik)
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
50 g czekolady (gorzkiej, mlecznej, bakaliowej)
3 łyżki cukru (trzcinowego)
szczypta soli

syrop klonowy

zamiast mąki owsianej – mąka pszenna (pancakes stracą błonnik i owsiano-orzechowy posmak)
zamiast masła – margaryna, olej (pancakes stracą maślany smak)

Rozpuść masło w rondelku bądź w mikrofalówce.
Oddziel żółtka od białek.
Żółtka ucieraj z cukrem przez minimum 5 minut. Dodaj mleko, ostudzone masło i wymieszaj trzepaczką.
Mąki przesiej z proszkiem do pieczenia do miski z mlekiem, masłem i żółtkami.
Czekoladę posiekaj na drobne kawałki bądź zetrzyj na tarce i dodaj.
Białka ubij na sztywną pianę ze szczyptą cukru i delikatnie wymieszaj z resztą.
Rozgrzej patelnię teflonową. Nakładaj na nią po 1,5 łyżki = jeden pancakes. Obróć w momencie, gdy na powierzchni zaczną się pojawiać pęcherzyki. Smaż do skończenia ciasta.
Podawaj polane syropem klonowym.

Idealne na śniadanie!
………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

2 minutki – tyle kosztuje mój uśmiech!
A co trzeba zrobić?
1.  Wejść na tą stronę (klik).

2.  Kliknąć w biały napis na czerwonym tle o treści „głosuj”.

3.  Podać swój adres e-mail (z jednego komputera można wysłać tylko 3 głosy z trzech adresów).

4.  Odebrać wiadomość, potwierdzić i gotowe!

Tak się zastanawiam, czy gdyby nie M., który mi zaproponował, żebym wzięła udział w Wyborach Kulinarnego Bloga Roku 2012, sama bym się zgłosiła…
Prawdopodobnie nie, bo nie przepadam za konkursami (pewnie nie powinnam tego pisać i straciłam w tym momencie szansę na głosy niektórych z Was J). Nie lubię rywalizacji, lecz biorę udział i wytrwam do końca! Nagroda jest dość ciekawa, a mianowicie wyjazd do Sztokholmu! Nigdy nie byłam za granicą, więc… - dopisane do „listy marzeń”.
Z góry bardzo dziękuję :)
Pozdrawiam,
muffinka

wtorek, 10 kwietnia 2012

Schudłam, dzięki niemu.


Zacznę od uprzedzenia Was, że jest to post, który będzie różnił się od pozostałych. W ramach współpracy ze stroną urodaizdrowie.pl miałam okazję przetestować produkty firmy Granex i oto dwa z nich. 

Uśmiechnęłam się, gdy otworzyłam pudełko, a w środku zobaczyłam między innymi Zdrowy Błonnik . Od razu powróciły wszystkie wspomnienia z czasów, kiedy się odchudzałam, co nie było wcale, aż tak dawno. Jadłam tego dość spore ilości, do tego jabłko i dużo wody mineralnej - tego oczywiście nie polecam, taka dieta nie jest zdrowa, aczkolwiek te błonnikowe chrupki to świetna przekąska, do której teraz mogę rozsądnie powrócić. Aktualnie nadal łącze to w jednym posiłku z jabłkiem, lecz to nie jest koniec mojego jedzenia. Lubię jeść, a mój sekret tkwi w tym, że wszystko, co słodkie jem na śniadanie. Regularnie, co 4 godziny i nigdy po 18:00.
Zdarzy mi się zjeść całą tabliczkę czekolady, nie samej oczywiście, ale nie mam już wyrzutów sumienia, jak kiedyś. Nie ma sensu się odchudzać, trzeba jeść z głową i się ruszać!

A czekoladowo-czekoladowe kwadraciki znalazłam zaraz obok błonnika. Lecz tu uśmiech pojawił się dopiero, gdy zalewając je gorącym mlekiem poczułam intensywny zapach czekolady, której przecież nigdy dość :)

Te produkty można kupić w większych marketach, czasem nawet tych mniejszych. Nie polecam podróbki Zdrowego Błonnika z Biedronki.


Pozdrawiam,
muffinka

PS Chciałam Wam jeszcze napisać o jajkach.

Lubię tylko na miękko.


niedziela, 8 kwietnia 2012

Nocna owsianka z wiśniami i świeża piętnastolatka.


Dla tych, co nie lubią stać nad garnkiem i gotować owsianki, wersja niewymagająca specjalnych zdolności kulinarnych i długiego czasu przygotowania – nocna! Idealna na ciepłe poranki!

 


 

Nocna owsianka z wiśniami

przepis autorski

(2 porcje) 


1/2 szklanki płatków owsianych (70g)

1/2 szklanki jogurtu wiśniowego

2 łyżki soku z czarnej porzeczki

garść mrożonych, rozgniecionych wiśni

kilka pokruszonych orzechów nerkowca

ewentualnie miód lub cukier i 1/2 łyżeczki cynamonu 


zamiast jogurtu wiśniowego – jogurt naturalny bądź o innym smaku

zamiast mrożonych wiśni – świeże owoce

zamiast orzechów nerkowca – orzechy włoskie bądź laskowe 


Wymieszaj dokładnie wszystkie składniki w miseczce. Schowaj na noc do lodówki. I gotowe!

Z rana ewentualnie podgrzej w mikrofali, lecz wtedy zabijesz wszystkie bakterie, które znajdują się w jogurcie. :)

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………
Wczoraj…

Prawie sama, w MMMM (moim, małym, magicznym miejscu), z analogiem, z deszczem za oknem (słońce odeszło wraz z ostatnimi 14 latami życia) pochłonięta wypiekami, tymi perfekcyjnymi i tymi nieudanymi, zadowolona z urodzinowego tortu, właściwie torciku (biszkopt genueński, krem kakaowy, krem czekoladowy, solone orzeszki, płatki migdałów, truskawki, syrop klonowy, kawa, czekolada), świętuje prawie sama, dmucha jedną świeczkę, w sumie świecę, bo większą od tortu, myśli życzenie, choć nie wierzy, że się spełni, kroi zgrabny kawałek tortu i pochłania kawałeczek po kawałeczku z zamkniętymi oczami, ma w planach jeszcze czekoladową granolę, bo czekolady nigdy dość, lecz na razie się zatrzymuje, spogląda wstecz, z listy marzeń spełniło się jedno, a może dwa?

- Starzejesz się, będzie coraz mniej kolorowo, dojdzie do tego, że sama będziesz musiała malować przyszłość.

I kilka zdjęć (torcik, zdjęcie wykonane analogiem przez M. (doniczka) i dwa z MMMM.) :).



Pozdrawiam,

muffinka

.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...