piątek, 28 września 2012

Melancholia i sernik czekoladowy.


Delikatny czekoladowy sernik na kruchym spodzie z twardą czapeczką z czekolady...



Czekoladowo-czekoladowy sernik
przepis autorski
(mała tartownica)

spód:
75g mąki pszennej
50g masła
25g cukru pudru
1 żółtko

masa serowa:
500g twarogu do sernika
25g jogurtu naturalnego
20g mascarpone
50g czekolady gorzkiej
130g cukru
3 jajka

pierzynka:
100g czekolady gorzkiej

Składniki na spód zagnieć i kulę ciasta schowaj na pół godziny do lodówki. Następnie wylep ciastem tortownicę, jeśli nie jest silikonowa, to wysmaruj ją masłem. Ponakłuwaj widelcem i piecz 15 minut w 190 stopniach.
Czekoladę rozpuść i ostudź. Zmiksuj wszystkie składniki masy serowej wraz z czekoladą.
Wyłóż na podpieczony, ostudzony spód i piecz godzinę w 160 stopniach. Zostaw na noc w lekko uchylonym piekarniku.
Czekoladę na pierzynkę rozpuść w kąpieli wodnej lub mikrofalówce, przestudź i rozprowadź na wystudzonym serniku.
Wstaw do lodówki na kilka godzin. Smacznego!

............................................................................................................................................................

I dziś jest czas na słowa.
Na to by powiedzieć, że gdy rozda się za dużo uśmiechów obcym osobom, a tym najbliższym za mało, to można wyprodukować kilka szklanek łez i sporo garści chusteczek.
Na to, że melancholia, już nie ta przyjemna, a ta najgorsza z najgorszych, ciągle zadaje pytanie : Czy coś się stało?
A ja nie znam odpowiedzi, krążę po nagle obcym mieście, patrzę na nagle obce kamienice, które już nie spoglądają na mnie, jak dawniej, choć są obdrapane równie uroczo, jak kiedyś, podziwiam wschód i zachód słońca, budząc się przed 5:00 ze znanych tylko mi przyczyn, wiem, że ktoś "powiedział, że za tymi chmurami jest słońce", tylko tych chmur jest bardzo dużo, kumulowały się od jakiegoś czasu, aż zrobiło się zimno i ciemno, piję znów słodkie, korzenne latte, chyba trzeba zwolnić, zastanowić się, by nie zamarznąć...

Pozdrawiam,
muffinka

PS Choć Wy dziś się uśmiechnijcie!

drukarnia złocenie
 

wtorek, 25 września 2012

Tartaletki ze śliwką i karmelem.


 
Chrupiące, z francuskiego ciasta, tartaletki z delikatną śliwką, cynamonem i karmelem.
 
Tartaletki ze śliwką i karmelem
przepis autorski
(ok. 12 sztuk)

ciastko:
arkusz ciasta francuskiego
12 śliwek (po jednej na kwadrat)
12 sporych szczypt cynamonu
12 łyżeczek cukru
3-4 łyżki jogurtu

karmel:
1/2 szklanki wody
1/2 szklanki cukru

Ciasto francuskie pokrój na kwadraty i posmaruj jogurtem.
Piekarnik nagrzej do 220 stopni.
Śliwki umyj, wypestkuj i pokrój w ćwiarki. Na każdym kwardacie układaj po 4 kawałki.
Posyp cynamonem i cukrem. Piecz 10-15 minut, aż do momentu zezłocenia.
W międzyczasie zrób karmel. Smaż składniki przez 10-15 minut, a następnie polej nim tartaletki, jeszcze gorące.
Smacznego!
...............................................................................................................................................................

kiedy nic nie piszę, to znaczy, że się uczę, ale rekompensuję Wam to zdjęciami z Turcji zrobionymi przez M. Nie będę też częstowała od razu wszystkimi, bo byście się przejedli, ale dwa na początek będą w porządku :)




Pozdrawiam,
UŚMIECH PROSZĘ!,
muffinka

sobota, 22 września 2012

Kawowe muffiny z polewą krówkową i orzeszkami ziemnymi.

 
Kawowa, mięciutka, puszysta babeczka, nadziana kajmakiem, polana polewą kajmakową i posypana orzeszkami...


Muffiny kawowe z polewą krówkową i orzechami

przepis autorski

(8 sztuk)


ciasto:
1/2 szklanki świeżo zaparzonej mocnej kawy (np. Mexico SGH Topacio o aromacie czekolady - klik)
1/4 szklanki kakao
2 łyżki masła
1/2 szklanki cukru
1/2 szklanki mąki pszennej
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1 jajko                                                                          8 łyżek orzechów ziemnych

polewa:
1/3 puszki masy krówkowej
2 łyżki mleka
łyżka masła

oraz:
2 garści orzechów ziemnych solonych
8 łyżeczek masy krówkowej

Kawę wlej do garnuszka wraz z kakao, cukrem i masłem, gotuj do momentu połączenia się składników. Ostudź i połącz z jajkiem.
Mąkę przesiej z sodą. Wymieszaj mokre składniki z suchymi.
Piekarnik nagrzej do 180 stopni. Do każdej papilotki włóż po łyżce orzeszków, wypełnij do 2/3 wysokości ciastem i piecz 2o-25 minut.
Masę krówkową podgrzej z masłem i mlekiem. Gotuj do momentu połączenia składników. Ostudź.
Orzeszki posiekaj.
Następnie ze środka każdej babeczki wytnij 2 centymetrowy kawałek i napełnij go masą krówkową, następnie rozsmaruj polewę, posyp orzeszkami. Postępuj tak z każdą muffinką.
Smacznego! 
.................................................................................................................................................................



 
 
  

Trochę poszarzało,
trochę spadła temperatura i zrobiło się zimniej,
trochę inaczej,
trochę się pozmieniało,
trochę dziwnie wygląda ta, która się rozgląda, podziwia dachy, ściany budynków, najbardziej wzdycha nad odrapanymi, nad starymi oknami, nad pięknymi babuleńkami na ulicach, nad grajkami na rynku,
trochę szkoda jej niektórych ludzi, którzy nie dają sobie rady i dążą do nikąd.

Podziwia Wrocław; jedzie na Brochów i wsłuchuje się w pędzące, niezatrzymujące się pociągi; marznie, marznie i marznie; nieustannie marzy; patrzy na wszystko głębiej, stara się nie być ślepą na nic.

Przystanek.

Czas jest jak..., jak co? Jak rzeka, która płynie, nigdy nie wraca, nie zatrzymuje się, czasem zwalnia, a czasem pędzi jak szalona. Jak co?

Tak pięknie by było zwolnić, zastanawiać się nad wszystkim i nad niczym, żeby nie było nieprzemyślanych słów, decyzji, myśli i czynów. Tylko gdzie ten hamulec można kupić?

Pozdrawiam,
muffinka

piątek, 21 września 2012

Wczoraj wygrałam, a jutro Was osłodzę...

 
Wygrałam, wygrałam, ja tak rzadko wygrywam.
Może taki BON na 100zł do IKEI to nie superpotężne szaleństwo, ale:
 
- dzbanek do spieniania mleka
- foremki do lodów*
- forma do tarty z wyjmowanym dnem
- 2x kubek w serduszka dla Uśmiechów Moich
 
i coś tam jeszcze pewnie wpadnie w oko.
 
* foremki koniecznie potrzebne, gdyż z Postcrossing, jak prosiłam, to wysyłają mi przepisy ze swoich krajów. Ciasto z Florydy i lody z Australii czekają na zrealizowanie.
 
O konkursie, co i jak - (klik), a w skrócie to był miętowy regał, łososiowa sofa, łóżko z baldachimem i kwieciste zasłony.
 
Jutro osłodzę Wam oczęta kawowymi muffinami z masą krówkową, polewą krówkową i orzeszkami solonymi. Może być?
 
Teraz popijam herbatę, myślę, że jutro (dziś) weekend, Dzień bez samochodu, czyli jeśli pogoda dopisze, wsiadamy z M. w bylejakie tramwaje, autobusy, jedziemy dokądśtam, przed siebie i zatrzymujemy piękny, nieznany Wrocław w kliszy analoga i pamięci kompaktu.
 
Potrzebuję też Waszej pomocy :)
Mam cichuteńką nadzieję, że to zrobicie.
 
Dokończcie zdanie:
CZAS JEST JAK ...., PONIEWAŻ....
 
 
Pozdrawiam,
muffinka
 
 
PS
Dziś moje uśmiechy rozdaję wszystkim smutnym, UŚMIECHNIJCIE SIĘ!

wtorek, 18 września 2012

(cytrynowe) Welsh Cakes z makiem i bardzo czekoladowym sosem.


 
Kruche, cytrynowo-maślane placuszki z makiem, smażone na patelni telfonowej, podane z bardzo czekoladowym sosem.
 
 
 
 
 
Cytrynowe Welsh Cakes z makiem i czekoladowym sosem
przepis zmodyfikowany na podstawie (klik)
(3-4 porcje)
 
placuszki:
120g masła
225g samorosnącej mąki*
85g cukru pudru
2 łyżki maku
skórka otarta z 1/2 cytryny i sok
1/2 łyżeczki gałki muszkałowej świeżo startej
1 jajko
kilka kropel mleka
 
sos:
4 łyżki nutelli
4 łyżki mleka
 
Masło rozetrzyj palcami z mąką i cukrem. Dodaj jajko, połącz i resztę składników. Zagnieć jednolite ciasto. Następnie rozwałkuj je na omączonej stolnicy i wycinaj kółka bądź inne kształty.
Smaż po 2-3 minuty z każdej strony na idealnie rozgrzanej patelni teflonowej - czyli nie za gorącej i nie za zimnej.
Podawaj z sosem lub dżemem.
 
 
 
*Samorosnąca mąka
 
300g mąki pszennej
łyżeczka proszku do pieczenia
łyżeczka sody oczyszczonej
spora szczypta soli
 
Wymieszaj i trzymaj w szczelnie zamkniętym pojemniku.
................................................................................................................................................
 
 
Czasem przestaje być cukierkowo, coś się psuje, nieudaje i 
życie bywa zakalcem.
Mnie to nie spotyka, od jakiegoś czasu, a więc staram się zawsze wszystko posypywać grubą pierzynką cukru pudru. Za to innym dosładzam dni syropem słów, ciepłych i lepkich, pozostających w pamięci.
 
Melancholia dopada każdego z nas. Dla każdego jest czym innym. Mnie się trzyma już długi czas i w sumie lubię to.
 
Zimny poranek, mogę chuchać w powietrze i patrzeć na parę. Jestem w krótkim rękawku, 7.20, zapewne 10 stopni, jadę rowerem. Jestem w krótkim rękawku. Nie jest mi zimno, ja lubię czuć otoczenie. Lubię je czuć słuchając Meli Koteluk lub Edith Piaf.
 
Ktoś się uśmiechnie, lecz nie ma wiecznie przyklejonego banana do twarzy.
Ktoś zapłacze, ale nie można wiecznie płakać.
Ktoś krzyknie, ale nie wie, że to nic nie da.
Ktoś się obrazi, ale jest nieświadom tego, że wiele traci.
 
Miej przy sobie zapas cukierkowych chwil, szufladkę z marzeniami w pamięci, pamiętaj, że jesteś piękna, uwierz w siebie, nie smuć się, tylko zrób sobie latte z miodem.
 
 
 
Pozdrawiam,
muffinka
 
PS
 
I tysiącpięćsetstodziewięćset uśmiechów dla Holgi i Asieji.
 
adwokat poznań
 

niedziela, 16 września 2012

Owsiana tarta z jabłkami w karmelu i Wroclove.

 
Owsiano-pszenny maślany, kruchy spód. Delikatne, miękkie jabłka w ciągnącym się karmelu.


Owsiana tarta z jabłami w karmelu
przepis autorski
(tartownica)
 
spód:
100g mąki pszennej
50g mąki owsianej ze zmiksowanych błyskawicznych płatków owsianych
50g cukru pudru
100g masła
żółtko
szczypta soli
 
nadzienie:
4 jabłka
2 łyżki roztopionego masła
szczypta soli
3 łyżki cukru
 
karmel:
obierki z jabłek
1/2 szklanki cukru
1/2 szklanki wody
szczypta cynamonu

Masło pokrój na kawałki. Powinno być zimne. Rozetrzyj palcami z mąką, cukrem i żółtkami, a następnie zagnieć ciasto. Owiń folią i schowaj do lodówki na godzinę.
W międzyczasie przygotuj nadzienie.
Jabłka obierz, zachowaj obierki, usuń gniazda nasiennie i pokrój w plasterki.
Nagrzej piekarnik do 190 stopni. Tartownicę wyłóż kółkiem z papieru do pieczenia a boki wysmaruj masłem. Wylep formę ciastem, podziurkuj widelcem i piecz 10 minut w tej temperaturze, a na kolejne 15 zmniejsz ją do 180 stopni. Ostudź.
Jabłka układaj gęsto, jak na zdjęciu. Posmaruj masłem, posyp solą i cukrem. Piecz 30-40 minut w 180 stopniach.

Zabierz się za karmel. Smaż składniki przez 10-15 minut, mieszając od czasu do czasu. Wyjmij obierki i zalej upieczoną tartę.
Gotowe!

....................................................................



Od lewej: Helios, znaczy już ERA Nowe Horyzonty, katedra, jakiś kościół, ratusz i mostek czarownic.

Kocham Wrocław!
Moja miłośc do Niego się zmieniła odkąd w Nim zamieszkałam, a było to 9 lat temu.
Pierwszy raz przyjechałam pozwiedzać Go w wieku 4 czy 5 lat i pamiętam wrocławskie gołębie na placu Solnym...


Na Wrocław najlepiej się patrzy nocą z dachu Renomy, albo z dachu wysokiego budynku.
Najlepiej się patrzy z Kimś...

Pozdrawiam,
muffinka

 
 

czwartek, 13 września 2012

Owsianka na wynos (z mascarpone i wanilią).


Owsianka na wynos, bo kto nie lubi owsianki poza domem o idealnej owsiankowej konsystencji, a próbował ją wynieść z domu, a ta zamieniała się w kotleta? Już koniec waszych zmartwień, popatrzcie w dół, z dodatkiem roztapiającego się mascarpone, syropu waniliowego i dla zaawansowanych karmelizowane jabłka. :)


Owsianka (na wynos) z mascarpone i wanilią

przepis autorski
(1 porcja)

1 filiżanka mleka
4-5 łyżki błyskawicznych płatków owsianych
1-2 łyżki syropu waniliowego – przepis niebawem (lub cukier waniliowy)
2 łyżki rodzynek
 
2 łyżki mascarpone
 
na wynos:
3 łyżki mleka
 
*karmelizowane jabłka
 
Mleko, płatki, syrop i rodzynki gotuj przez 2-3 minuty w garnku, najlepiej z podwójnym dnem. Przełóż do kubka termicznego lub pojemniczka na wynos, wymieszaj z mlekiem i dodaj na wierzch mascarpone. Zamknij i otwórz w pracy czy szkole.
Oczywiście możesz pominąć wersję na wynos i zjeść owsiankę od razu!
Smacznego!
 
*ciekawym dodatkiem są karmelizowane jabłka. 3 łyżki cukru + łyżka wody + jabłko :)

…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………


Dziś doba mogłaby trwać o 2 godziny dłużej,
mogłabym dłużej pospać,
mogłabym coś upiec,
mogłabym odpisać na list od Holgi,
mogłabym jeszcze bardziej wkręcić się w Melę (niżej),
mogłabym skończyć czytać "Chatę",
mogłabym obejrzeć "Melancholię",
mogłabym zrobić, pójść, pojechać, powiedzieć, zaśpiewać, zagrać, pocykać,

ale nie mogę.

Mogę za to jeść orzechy laskowe uzbierane przez młodszego brata M., ach, jak ja je już lubię...
Mogę się z Wami podzielić owsianką, której na zdjęciu prawie nie widać, bo trudno mi chwycić za aparat przed 7 z rana, która zasmakowała koleżankom w szkole, a mi w szczególności i każda łyżka, to było mhmmmm....
 
Pozdrawiam,
muffinka

poniedziałek, 10 września 2012

Trzyskładnikowe muffiny z nutellą!!!


 
 
Szybkie, proste muffiny nutellowe dla niewymagających :)*
 
 
 
Muffiny z nutellą - trzyskładnikowe
przepis zmodyfikowany na podst.  książki "Desserts 4 Today: Flavorful Desserts with Just Four Ingredients" A. J. Dodge"
(4 sztuki)
 
1/2 szklanki nutelli
5 łyżek mąki pszennej
jajko
 
ewentualnie: orzeszki ziemne lub laskowe
 
Wymieszaj nutellę z jajkiem, dodaj mąkę. Nałóż do papilotek i piecz w 180 stopniach 20-25 minut. Stopień upieczenia sprawdź drewnianym patyczkiem wbitym w środek.
Smacznego!
 
 
* Może nie powinnam się chwalić, ale mi nie przypadły do gustu, za to wszystkim innym na około tak, więc czekam jeszcze na Wasze zdanie, drodzy Nutellożercy :)
.....................................................................................................................................................................

 
 
Nie ma dnia bez kawy.
Bez mielenia jej i ubijania, by była równiutko.
Nie ma dnia bez spieniania mleka,
bez dolewania syropu waniliowego własnej produkcji,
bez posypywania całości kakaowym pudrem.
bez białych wąsów,
bez tej mojej chwili, której nikt mi nie odbierze,
bez tej kofeinowej świadomości.
Nie liczę serduszek, za to stał się moim ulubionym kubeczkiem.
Transportuje moją owsiankę na wynos z roztapiającym się mascarpone, herbatę i kawę.
Wsiąka wspomnieniami, które pozostawiają osady na białych ściankach.
 
Kawę oczywiście, już 9 miesięcy, zawsze świeżo paloną, zawdzięczam MoonLightCoffee (klik).
Aktualnie rozkochuję się w Gwatemali i Meksyku.
 
Pozdrawiam,
muffinka
 
i polecam!
 
transport spedycja
 
 
 

sobota, 8 września 2012

Chrupiąca, czekoladowa granola - szybkie śniadanie!

 
 

 

Pełna kawałków czekolady, o morwowym aromacie, chrupiąca, niesamowita granola! Jedna z najzdrowszych i smacznych pozycji na śniadanie.

 

Czekoladowo-morwowa granola z czekoladą

przepis autorski

(2 duże słoiki)

 

2 łyżki oleju z pestek winogron

200ml soku z morwy z DeCare (klik)
100 ml syropu czekoladowego (klik)

szczypta soli
ziarenka z laski wanilii
6 łyżek kakao
400g płatków owsianych górskich
6 łyżek sezamu
6 łyżek siemienia lnianego
50g mielonych migdałów lub orzechów włoskich
200g gorzkiej czekolady


zamiast oleju z pestek winogron – olej, oliwa z oliwek

zamiast soku z morwy – inny sok
zamiast syropu czekoladowego – miód, syrop z agawy
zamiast laski wanilii – esencja waniliowa
zamiast gorzkiej czekolady – mleczna, biała

 

Nagrzej piekarnik do 160oC.

Olej, sok, syrop wlej do garnka, dodaj szczyptę soli i gotuj przez 5-10 minut, aż składniki się połączą.
W misce wymieszaj ziarenka wanilii, kakao, płatki owsiane, sezam, Siemienie i orzechy. Dodaj gorącą mieszankę i wymieszaj.
Blachę wyłóż papierem do pieczenia. Rozłóż na niej granolę i piecz około 40-50 minut, przy końcu zwiększ temperaturę na 5 minut.
Posiekaj czekoladę i wymieszaj z wystudzoną granolą.
Trzymaj w słoiczku lub pojemniku do 2 tygodni.
Podawaj z mlekiem, sokiem, jogurtem itd.


……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………
 
Coś, co kocham to zdecydowanie, definitywnie, ostatecznie CZOSNEK, między innymi oczywiście. Taki, jak na zdjęciach widziałam pierwszy raz w życiu. Nie miałam zielonego pojęcia, że czosnek się suszy. Może coś obiło mi się o uszy, ale suszenie czosnku? Poważnie? A jak nim pięknie pachniało w tej małej szklarni pełnej małych, dużych, czerwonych, zielonych, pomarańczowych i chorych pomidorów.
Moje bliższe spotkania z czosnkiem odbywały się podczas chorób, gdzie to chował się zmiażdzony pod szynką, na kromce, jeszcze wtedy z białego chleba, posmarowanej masłem. Dzieciństwo... A potem nie musiałam być już chora i sama wsadzałam ząbek do praski i wyciskałam prosto na masełko.
On ma też swoje wady. Jest tak zapancerzony tymi wszystkimi łuskami, czy jak to się profesjonalnie zwie, że czasem nie mam siły się do niego dobierać.
Niedawno dane mi było skosztować sałatki z marynowanym czosnkiem, a to dopiero się działo! Niesamowite ile odsłon może mieć taki mały, biały ząbek...


 
Drugi, wspaniały specjał to mascarpone. Kremowy, słodki, lecz i wytrawny. Ostatnio łączę go ze wszystkim. Z makaronem z pesto z suszonych pomidorów, z owsianką na wynos z czekoladowym cukrem - przepis niebawem, z szynką na kanapce, jajecznicą i wieloma innymi takimi. Ten ser poznałam w podstawówce, gdy wszyscy wkoło mówili o SEPSIE, ja z braku jedzenia, burczenia w brzuchu ugryzłam kanapkę koleżanki z tymże oto białym cudem i szynką.
Mogłabym się rozwodzić, ale nie chcę urazić żadnego innego przysmaku, który też powinien dostać kilka słów pochwały, lecz jeszcze nie pora na niego.
 
Pozdrawiam,
muffinka
 


 

 
 

środa, 5 września 2012

Owsiane pancakes z malinami, nutellą i cynamonem.

 
 

Puchate, zdrowe pancakes wypełnione różowymi malinami, przełożone mniej zdrową nutellą i oblane jeszcze mniej zdrowym, ale pysznym syropem cynamonowym.

 

Owsiane pancakes z malinami, nutellą i syropem cynamonowym

przepis autorski

(3 porcje)


ciasto:
3/4 filiżanki mleka

jajko
32g cukru waniliowego
łyżka oleju
łyżka serka śmietankowego
3/4 filiżanki mąki pszennej
1/2 filiżanki mąki owsianej *
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta cynamonu i soli
100g malin

oraz:

nutella
syrop cynamonowy (klik)

Mleko roztrzep z jajkiem, cukrem, olejem i serkiem.

Mąki wymieszaj z proszkiem do pieczenia, cynamonem i solą.
Połącz suche składniki z mokrymi i dodaj maliny. Rozgrzej patelnię teflonową i kładź 1- 1,5 łyżki. Obracaj w momencie pojawienia się pierwszych pęcherzyków na powierzchni. Smaż po 2 razy z każdej strony. Za drugim razem po kilkanaście sekund. Podawaj z nutellą i syropem.

*Można zmiksować samemu błyskawiczne płatki owsiane, jak zrobiłam ja :)

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

 
 
 
Z racji, że "egzamin już za rogiem" (ileż razy dziennie można powtarzać to samo...) historii dziś nie będzie, bo tylko zanudziłabym czytelników, jak to w pierwszy dzień nauki tej nauki było wiele. Pozostawiam Wam zdjęcia, przepis i nakazuję rozmarzenie się i chwilowe pogrążenie w melancholii.
 
Pozdrawiam,

muffinka

 


niedziela, 2 września 2012

Kiszonka, czyli drożdzowe ciasto o aromacie wina.


 

 
 
 
 

Puszyste ciasto drożdżowe o aromacie wina, powstałym na skutek fermentacji zaczynu, z rabarbarem marynowanym w occie balsamicznym i kruszonką.

 

 

Kiszonka

przepis zmodyfikowany na podst. przepisu cioci Kazi

(blaszka prostokątna)

zaczyn:

50g świeżych drożdży

3/4 szklanki cukru

cukier waniliowy

3/4 szklanki letniego mleka

3 jajka                                                                     szczypta soli
po 12 godzinach:
500g mąki pszennej                                                            100g roztopionej margaryny
rabarbar:
3-4 łodygi rabarbaru                                                             3 łyżki octu balsamicznego                                                       1/2 szklanki cukru
kruszonka:
1 miarka masła                                                                    2 miarki mąki pszennej                                                         1/2 miarki - 1 miarka cukru
Drożdze rozetrzyj z odrobiną cukru, wymieszaj z mlekiem, dodaj resztę cukru, sól i połącz z jajkami. Odstaw jednolity zaczyn na minimum 12 godzin.
Rabarbar obierz i pokrój w kostkę. Wymieszaj z cukrem i octem, przełóż na durszlak, pod którym będzie miska i zostaw na tyle czasu, co zaczyn.
Następnie po 12 godzinach przesiej mąkę, wyrób kilka minut i połącz z margaryną. Wyrabiaj przez kilka minut, aż będzie elastyczne. Odstaw na godzinę by podrosło.
W tym czasie przygotuj kruszonkę. Masło rozetrzyj z mąką, dodaj cukier. Zagnieć kulę i schowaj do lodówki.
Wyłóż na blachę wyścieloną papierem do pieczenia, rozłóż rabarbar, rozkrusz kruszonkę i wstaw do piekarnika rozgrzanego do 120 stopni. Piecz 20 minut, a następnie zwiększ temperature do 180 stopni i piecz 30-40 minut, aż patyczek włożony w środek będzie suchy.
Smacznego!
…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………
 
Jeszcze garść krów, dzięki którym cieszyłam się świeżym mlekiem.
Jeszcze kilka słów nasączonych wolnością z wakacyjnego, ciepłego słownika.
Jeszcze sympatyczny, dymiący Pan, który był tak piękny, gdy siedział na swoim traktorku na tle z krowami, a nie chciał się dać sfotografować: A gdzie tam, ja brzydki jestem, za to, niech Pani podejdzie ze mną, bo mam dzika. Ten to idealny do zdjęć. 
Ha! I tak Pana mam :)
 
Jeszcze jeden wschód,
jeszcze jeden zachód słońca,
jeszcze jeden spacer przy świetle księżyca i migoczących gwiazd. 
 
 
Jeszcze kilka opuszczonych domów,
jeszcze kilka jabłek od M.,
jeszcze kilka kulinarnych natchnień,
jeszcze chwilka niecierpliwości na list od Holgi,
jeszcze chwilka wolności,
jeszcze, jeszcze, jeszcze,
ostatni dzień szaleństwa,
pełen Uśmiechniętych Twarzy, szczekających towarzyszy,
bo jutro już będzie inaczej...
 nieco smutniej, choć wciąż smacznie.
Pozdrawiam,
muffinka
 

.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...