czwartek, 19 stycznia 2017

Naan - chleb na maślance.






Chlebki naan to mąka, maślanka i drożdże. Do tego robi się je na patelni! 

..............................................................................................................................................................

Jedzenie odbieramy wszystkimi zmysłami.
Dotykiem, słuchem, zapachem, wzrokiem oraz węchem.
Kocham to, co robię, ponieważ przeżywam cały proces wymyślania, przygotowywania, podania jak i spożywania.
Jest to niestety pracochłonne. Od pomysłu, przez zaplanowanie zakupów, zrobienie ich, przygotowanie każdego poszczególnego składnika (hummus, tahini, chlebki, karmelizowana marchewka w imbirze i sezamie) po celebrację i sprzątanie.
Ale nie wyobrażam sobie spędzać moich dni inaczej niż na wymyślaniu nowych smaków, tekstur i kształtów.

Więc gdy masz trochę czasu zrób sobie tą przyjemność to upiecz sobie chleb :)

Pozdrawiam,
muffinka

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Sernik zielona herbata/biała czekolada/kokos



Delikatny, kremowy, pieczony w kąpieli wodnej sernik o smaku zielonej herbaty, na kokosowym spodzie z polewą z białej czekolady i herbaty matcha. 

video


Sernik zielona herbata/biała czekolada/matcha/kokos

1kg sera na sernik z wanilią
8 jajek
100g-150g cukru 
200ml kremówki
4 torebki zielonej herbaty

300g ciasteczek kokosowych 
80g masła
odrobina białka z masy na sernik

100g białej czekolady
2 płaskie łyżki matcha
sok z 1/2 cytryny

Na początku zainfuzuj kremówkę zieloną herbatą poprzez gotowanie przez kilka minut na małym ogniu torebek w śmietanie, tak jakbyś chciał zaparzyć herbatę. Ostudź i wyjmij torebki herbaty dobrze je wyciskając. 
Rozgrzej piekarnik do 180 stopni. Ciasteczka włóż do strunowego woreczka i rozbij wałkiem na drobny pył. Masło rozpuść i trochę ostudź, żeby nie było bardzo gorące. Połącz ciasteczka rękoma z masłem i białkiem. Masa powinna być lepka, nie sypka i nie za rzadka. Tortownicę 26 cm wyłóż podwójnie papierem do pieczenia (nie wycinaj kółka, tylko złóż papier do pieczenia w kształcie prostokątu na pół i zepnij kwadrat górą formy), wylep spód masą i piecz 8-10 minut.
W międzyczasie wymieszaj trzepaczką ser z jajkami, cukrem i kremówką.  (dodaj 100g, dobrze wymieszaj, spróbuj. Mi tyle wystarczyło, ponieważ nie lubię ZA słodkich słodkości). 
Tortownicę owiń folią aluminiową. Jeśli nie wiesz jak to zrobić tutaj jest to wyjaśnione w ładnych obrazkach (klik). Chodzi o to, żeby woda nie dostała się do środka!
Wylej masę na podpieczony, ostudzony spód. Włóż tortownicę do głębokiej blachy z piekarnika i wypełnij ją wodą. Tylko nie po brzegi, bo porozlewasz :)
Piecz sernik w 140 stopniach przez 60-70 minut. Sprawdź sernik drewnianym patyczkiem. Jeśli jest cały w masie to oznacza, że musisz go jeszcze trochę dopiec. Jeśli na patyczku są grudki to znaczy, że pora wyjąć sernik. Patyczek nie powinien być suchy, jak w przypadku pieczenia ciasta! Pamiętaj, że sernik po wyjęciu z piekarnika dalej będzie w wodzie(absolutnie go z niej nie wyjmuj!), która jest gorąca, więc będzie on sobie jeszcze dochodził. Gdy ostygnie wyjmij z wody, usuń folię, osusz i przełóż na paterę.
W międzyczasie przygotuj polewę. Sok z cytryny wymieszaj z matchą. Czekoladę rozpuść w kąpieli wodnej (to znaczy w metalowej misce włożonej w garnek, tak aby miska nie dotykała powierzchni wody, która ma być gorąca, a nie wrzeć!). Połącz z cytrynową matchą i wylej wierzch sernika. 
Przechowuj do 2-3 dni w lodówce.

.............................................................

Wiem, że wstawiam przepisy za rzadko.
Chciałabym się na bieżąco dzielić z Wami wiedzą, którą zdobywam, recepturami, które tworzę. Ale nie zawsze jest czas, żeby zrobić dobre zdjęcie czy napisać ładny przepis. 
Mi wystarczą same składniki i temperatura pieczenia, bo z czasem niestety nigdy nic nie wiadomo, dlatego nie radzę Wam też ściśle trzymać się czasu podanego w przepisach. Wszystko zależy od piekarnika, składników oraz Waszej techniki wykonania. 
Ja osobiście nie lubię korzystać z receptur z książek kucharskich czy internetu. Sama wiem jak wygląda proces pisania takiego przepisu, wymyślania czegoś i nie do końca po prostu ufam, że oddanie się w 100%, czasem nie do końca precyzyjnym informacjom, sprawdzi się w efekcie końcowym. 
Postarałam się opisać wykonanie tego sernika tak, aby mógła go przygotować każda osoba, nawet ta nieznająca technik cukierniczych. 
Czy w praktyce wyjdzie Ci to samo, co wyszło mi?
Szczerze mówiąc, cholera wie. Kiedyś bym się tym absolutnie nie przejmowała, ale odkąd pracuję w Bazarze Kocha w Warszawie to skupiam się na procesach zachodzących w poszczególnych składnikach. Co z czym, pod wpływem czego, w jakiej temperaturze, dlaczego tak, dlaczego nie. 
Poznanie technik i zasad cukierniczych otworzyło mi kolejne furtki w wyobraźni, a tyle jeszcze przede mną!
W razie jakichkolwiek pytań odnośnie jakiegokolwiek przepisu służę pomocą na moim fanpage (klik). :)

Pozdrawiam,
muffinka






czwartek, 10 listopada 2016

Bananowe ciasto/LABNEH/solony karmel/krakersy i przeprowadzka do Warszawy.




Labneh.
Milion procent smaku jogurtu w serze, który robi się praktycznie sam. 
Po kilku godzinach nadaje się do smarowania na kanapki, po kilkunastu używam go jako kremu lub na quenelle, a po dobie... niebawem.


Ciasto bananowe/labneh/solony karmel/krakersy

ciasto:
110g masła
szklanka cukru
2 jaja
2 szklanki mąki pszennej tortowej
1,5 płaskiej łyżeczki proszku do pieczenia
płaska łyżeczka cynamonu
pół łyżeczki kardamonu
szczypta soli
1,5 szklanki maślanki
1,5 szklanki dojrzałych, rozgniecionych bananów

labneh:
2 duże jogurty
szczypta kardamonu
łyżka brązowego cukru

solony karmel:
180g cukru
50g masła
50-60ml kremówki
sól morska

krakersy

Masło utrzyj z cukrem przez kilka minut, dodaj jajka. Przesiej mąkę z proszkiem, solą, kardamonem i cynamonem. Dodawaj na przemian do masy suche składniki oraz maślankę ciągle miksując. Banany wmieszaj szpatułką na końcu.
Średnią tortownicę wyłóż papierem do pieczenia, a boki wysmaruj masłem. Wylej ciasto i piecz 40-50 minut w 170 stopniach, do suchego patyczka.
Ostudź i przekrój na dwa blaty.
Przełóż labnehem wymieszanym z cukrem i kardamonem. Z wierzchu postąp jak w przypadku naked cake.
Wykładaj łyżką letni gęsty karmel - taką powinien mieć konsystencję, żeby nie ściekał za szybko, tylko bardzo powolutku. 
Udekoruj pokruszonymi krakersami.

labneh

Jogurty wyłóż na czystą ściereczkę włożoną do sitka/durszlaka, a ten do miski, do której będzie ściekała serwatka. Odstaw do lodówki na minimum 12 godzin. Jeśli wyjdzie Ci za gęsty możesz wymieszać go z pozostałą serwatką do porządanej konsystencji. Im dłużej trzymany tym bardziej gęsty i twardy.

solony karmel

Cukier podgrzewaj na patelni na małym ogniu, aż do całkowitego rozpuszczenia i koloru ciemnozłotego. Wtedy dodaj masło, dokładnie wymieszaj, najlepiej trzepaczką. Zdejmij z ognia, dodaj kremówkę i sól wedle uznania.


.................................................................

Warszawa.

Jak to się stało, że jestem, mieszkam i pracuję w Warszawie?

Nagle, totalnie nagle i niespodziewanie moje życie wywróciło się do góry nogami i powiedziało, że jak się mu poddam to doznam niesamowitych rzeczy.
Trochę się bałam tak wszystko zostawić. Dobrą pracę jako cukiernik w Restauracji Przystań&Marina, znajomych, rodzinę, moje przytulne mieszkanie i Wrocław.
Pojechałam jeden raz i za drugim już nie wróciłam. Dostałam pracę w Bazarze Kocha, gdzie nauczą mnie tylu niesamowitych rzeczy, że czuję się jakbym się dowiedziała o istnieniu nowej galaktyki słodkości. To całkowicie inny wymiar. Równe, idealne małe, błyszczące cudeńka bazujące na francuskim cukiernictwie. 
Więc zapisałam się na kurs francuskiego, żeby móc odbyć kiedyś szkolenie lub staż we Francji.

Praca była głównym powodem, ale nie jedynym.

W moim życiu odkąd skończyłam 18 lat i wyprowadziłam się z domu zdarzyło się wiele. Aż czasem mam wrażenie, że może troszkę za dużo jak na tak stosunkowo krótki okres czasu, bo 1,5 roku. 
Z kogoś łaknącego bliskości, uzależnionego od drugiej osoby, przez naiwną, lekkomyślną dziewczynę do świadomej siebie i twardo stąpającej po ziemi Werki. 

Warszawa daje mi też coś, czego Wrocław nie był i nigdy nie będzie mi w stanie dać. 
Anonimowość, oddech, ciszę, spokój. 
Jestem sobie tylko ja, pewien ktoś i garstka ludzi.

Nie spodziewałam się, że tu wyląduje, ale nie wyobrażam sobie siebie teraz w innej sytuacji. Wreszcie codziennie bez okłamywania siebie mam to szczęście, prawdziwe szczęście.

Jeśli kochani chodzi o kwestie organizacyjne związane ze słodkimi stołami i zamówieniami na torty to dream about muffins dalej będzie działać we Wrocławiu (rozrastam się!), więc do kontaktu zapraszam i Dolny Śląsk i Warszawę.


Pozdrawiam,
[muffinka.]

.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...