środa, 28 września 2016

3 lata słodkich stołów, czyli jak to wygląda.






Trzy lata temu pewna parka czytająca mojego bloga zapytała się mnie czy mogłabym im upiec słodkości na wesele. Mając 16 lat zgodziłam się, nie wiedząc jeszcze wtedy jaką falę słodkich stołów i rozwój mojej małej słodkiej kariery to rozpocznie.
Dziś mam ich na koncie już całkiem sporo. 
Niedawno zaopatrzyłam się nawet w drugi piekarnik i ciągle jestem w trakcie poszukiwań większej pracowni, żeby skupić się na pracy dla siebie niż łączyć pracę jako cukiernik w restauracji i nocami piec słodkości.

Przygotowanie słodkiego stołu to nie takie hop-siup. 
Zaczyna się od rozmowy z panną młodą, ustalania, spotkania, podpisania umowy. Następnie kilka dni przed weselem dokładna lista zakupów oraz zrobienie ich. Sporządzenie planu pracy i przystąpienie do działania, czyli dwóch dni pieczenia i sprzątania.
Dzień wesela: zapakowanie słodkości i wyruszenie w podróż, zazwyczaj 100-200 km od Wrocławia, zazwyczaj w takich miejscach, do których nawigacja ma nawet problem z dotarciem, wyłożenie słodkości, pokrojenie tart i serników, udekorowanie cupcakesów, tartaletek i moment, który lubię najbardziej, czyli widok efektu końcowego i uśmiech panny młodej.

Co by się więc po drodze na wesele nie działo, dla tego uśmiechu i słowa DZIĘKUJE, warto!
Po ostatnim weselu, wiedząc, że w Sosnówce jest piękny zalew oraz wiedząc, że będę musiała nadłożyć dodatkowych kilometrów, wybrałam się na niego. Uśmiechając się do siebie podziwiałam mgłę unoszącą się nad wodą. 







Pozdrawiam,
[muffinka.]


środa, 31 sierpnia 2016

Placek ze śliwkami z bazylią i cynamonem


Placek ze śliwkami z bazylią i cynamonem
(blacha prostokątna)

ciasto:
300g masła
500g mąki pszennej
2 łyżki śmietany 18%
2 łyżeczki proszku do pieczenia
garść liści świeżej bazylii
220g cukru
2 żółtka
łyżeczka cynamonu

nadzienie:
50g cukru
100ml wina*
lkg węgierek
laska wanilii

cukier puder

Blachę prostokątną posmaruj masłem i posyp mąką.
Bazylię drobno posiekaj.
Wszystkie składniki na ciasto zagnieć na jednolitą masę.
Połową ciasta wyłóż blachę. Schowaj do lodówki, a pozostałe ciasto do zamrażarki.
W międzyczasie przekrój śliwki na pół i pozbądź pestek. 
Cukier wsyp na dużą patelnię. Podgrzewaj do momentu zrobienia się karmelu, następnie zalej winem i redukuj przez 2 minuty. Wrzuć śliwki i smaż przez 10 minut. 
Wyłóż na schłodzone ciasto i przykryj pokruszonym bądź startym na tarce zamrożonym ciastem. Piecz 35 minut w 180 stopniach.
Dobre zarówno na zimno z cukrem pudrem jak i na ciepło z lodami waniliowymi.


* Napisałam wina, ponieważ używam zawsze tego, które mam pod ręką. Białe czy czerwone, ważne tylko aby dopasować ilość cukru. 
Najlepiej moim zdaniem nadaje się Marsala lub białe Porto. 

Przy prawie każdej obróbce termicznej owoców zaczynam od karmelu, bądź redukcji wina na karmelu. Nadaje to głębszy smak owocom.
Jest to szybki i łatwy sposób na przygotowanie owocowego coulis, czyli przetartych przez sito owoców. Można potem dodać do nich żelatyny, agaru i wylać na sernik na zimno na przykład.
Jak tutaj.



Tutaj mamy natomiast deser ze śliwkami w porto z cynamonem. Ich kwaskowatość idealnie komponuje się ze słodyczą ciasta drożdżowego i waniliowych lodów.
Przepis na to ciasto drożdżowe, czyli kiszonkę na sfermentowanym zaczynie możecie znaleźć tutaj (klik).

Jeśli chcecie być na bieżąco z deserami, które tworzę w pracy i innymi słodkościami w moim życiu to najlepszym miejscem jest mój instagram.


piątek, 24 czerwca 2016

Muffinki z burakiem i białą czekoladą.


Burak?
Owszem był, z gorzką czekoladą, bądź kakao, ale z białą? Kosmos i to jaki puszysty!


Buraczane muffiny z białą czekoladą


200g buraka

50ml mleka
125ml oleju
1 jajko
140g cukru 
160-190g mąki pszennej 
1 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
100g białej czekolady pokruszonej

Obierz i ugotuj, ostudź, zetrzyj buraki.

Nagrzej piekarnik do 180oC.
Wymieszaj mleko, olej, jajko i cukier. Przesiej mąkę z sodą, połącz z mokrymi składnikami, burakami i czekoladą.
Nałóż do 4/5 wysokości papilotek, piecz 20-25 minut.
Czy są gotowe możesz sprawdzić za pomocą drewnianego patyczka włożonego w środek muffiny.
Posyp cukrem pudrem po wystudzeniu.

.............................................................................................................................................

Coraz rzadkiej piekę dla siebie, dla bloga.
Wczorajsza sytuacja była bardzo miła i dała mi dużo do myślenia. 
To Ty prowadzisz tego bloga? - zapytała jakaś dziewczyna, stojąca w kolejce do toalety. 
Bo zastanawialiśmy się ze znajomymi czy Ty to muffinka. 

Mam teraz najwspanialszy okres w życiu, na który sobie zapracowałam i mogę sobie na niego pozwolić. 
Na całe szczęście wiem, co chcę robić - wyciskać szprycą krem na cupcakesy, trzepać trzepaczką, wałkować, sypać magicznym pyłem, przesiewać, wyrabiać, dekorować i oczywiście łapać szczęście garściami.
Jak każdy, miałam trudny okres, po którym się odradzam, odnajduję siebie w tym wszystkim, poznaję. 
I idę do przodu :)

Pozdrawiam,
[muffinka.]












.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...