sobota, 22 września 2012

Kawowe muffiny z polewą krówkową i orzeszkami ziemnymi.

 
Kawowa, mięciutka, puszysta babeczka, nadziana kajmakiem, polana polewą kajmakową i posypana orzeszkami...


Muffiny kawowe z polewą krówkową i orzechami

przepis autorski

(8 sztuk)


ciasto:
1/2 szklanki świeżo zaparzonej mocnej kawy (np. Mexico SGH Topacio o aromacie czekolady - klik)
1/4 szklanki kakao
2 łyżki masła
1/2 szklanki cukru
1/2 szklanki mąki pszennej
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1 jajko                                                                          8 łyżek orzechów ziemnych

polewa:
1/3 puszki masy krówkowej
2 łyżki mleka
łyżka masła

oraz:
2 garści orzechów ziemnych solonych
8 łyżeczek masy krówkowej

Kawę wlej do garnuszka wraz z kakao, cukrem i masłem, gotuj do momentu połączenia się składników. Ostudź i połącz z jajkiem.
Mąkę przesiej z sodą. Wymieszaj mokre składniki z suchymi.
Piekarnik nagrzej do 180 stopni. Do każdej papilotki włóż po łyżce orzeszków, wypełnij do 2/3 wysokości ciastem i piecz 2o-25 minut.
Masę krówkową podgrzej z masłem i mlekiem. Gotuj do momentu połączenia składników. Ostudź.
Orzeszki posiekaj.
Następnie ze środka każdej babeczki wytnij 2 centymetrowy kawałek i napełnij go masą krówkową, następnie rozsmaruj polewę, posyp orzeszkami. Postępuj tak z każdą muffinką.
Smacznego! 
.................................................................................................................................................................



 
 
  

Trochę poszarzało,
trochę spadła temperatura i zrobiło się zimniej,
trochę inaczej,
trochę się pozmieniało,
trochę dziwnie wygląda ta, która się rozgląda, podziwia dachy, ściany budynków, najbardziej wzdycha nad odrapanymi, nad starymi oknami, nad pięknymi babuleńkami na ulicach, nad grajkami na rynku,
trochę szkoda jej niektórych ludzi, którzy nie dają sobie rady i dążą do nikąd.

Podziwia Wrocław; jedzie na Brochów i wsłuchuje się w pędzące, niezatrzymujące się pociągi; marznie, marznie i marznie; nieustannie marzy; patrzy na wszystko głębiej, stara się nie być ślepą na nic.

Przystanek.

Czas jest jak..., jak co? Jak rzeka, która płynie, nigdy nie wraca, nie zatrzymuje się, czasem zwalnia, a czasem pędzi jak szalona. Jak co?

Tak pięknie by było zwolnić, zastanawiać się nad wszystkim i nad niczym, żeby nie było nieprzemyślanych słów, decyzji, myśli i czynów. Tylko gdzie ten hamulec można kupić?

Pozdrawiam,
muffinka

12 komentarzy:

whiness pisze...

Ślinka mi cieknie na widok tych muffinek, a nawet na sam ich opis! Kajmak, orzeszki i kawa? Jestem w muffinkowym niebie...

Schokolade Inspirationen pisze...

Prezentują się niesamowicie:)

Dota Szymborska pisze...

oj dla mnie rzeczywiscie tytulowy dream:)

Ola pisze...

zniewalające... ta polewa i orzechowa posypka, cudo!

fight.with.itself pisze...

Cudowne muffinki *.*

Paulina pisze...

uwielbiam muffinki kawowe i jeszcze z krówką:D ideał:D

Aurora pisze...

A ja się też zakochałam w Wrocławiu i nie chodzi tu tylko o miasto ;))

Capacitier pisze...

Ganialnie wyglądają!

asieja pisze...

bardzo podoba mi się Twój Wrocław i mam wielką ochotę zamarzać sobie, by kiedyś w nim pobyć. babeczki upieczone przez Ciebie - i one wymarzone.

kuchenny bałagan pisze...

wyglądają bardzo kusząco, porywam jedną :)

Ania pisze...

z kajmakiem trafiłaś w sedno.
też lubię słuchać stukotu pociągu i wędrować tam gdzie może się nie powinno i może nic nie ma. a tam się właśnie zaczyna życie.
ściskam!

Ania Włodarczyk (aka vespertine) pisze...

Ja tez love Wro! :)

.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...