niedziela, 20 maja 2012

Najprostsza kawa mrożona czekoladowa



 

Intensywny smak kawy, pokruszony lód, syrop czekoladowy, nutka cynamonu, czego chcieć więcej w upalny dzień?

Większość mrożonych kaw, które piłam, miały mało kofeiny i mało intensywny smak kawy, dlatego polecam użyć świeżo mielonej kawy, najlepsza będzie świeżo palona, a taką dostaniecie tylko na stronie MoonLightCoffee (klik).

Użyłam Columbii Supremo (klik), gdyż ma czekoladowo-orzechowy smak.

  



Kawa mrożona czekoladowa

przepis autorski
(2 porcje)

filiżanka espresso, użyłam Columbii Supremo (klik)

filiżanka mleka
10 kostek lodu
200ml lodów śmietankowych
4 łyżki syropu czekoladowego, użyłam domowego (klik)
szczypta cynamonu

ewentualnie: cukier


zamiast espresso – mocna kawa rozpuszczalna (nie przepadam za kawą rozpuszczalną, nie polecam jej użycia)
zamiast lodów śmietankowych – waniliowe, czekoladowe itd.
zamiast syropu czekoladowego – syrop klonowy, syrop z agawy itd.

Przygotuj espresso, najlepsze wychodzi ze świeżo mielonych ziaren z ekspresu ciśnieniowego, ostudź i schłodź w lodówce. Zadbaj o to, by mleko również było zimne.
Do malaksera włóż kostki lodu, zalej mlekiem i kawą, zmiksuj. Dodaj lody, syrop i cynamon, zmiksuj ponownie, do uzyskania pożądanej konsystencji.
Napełnij kawą dwie szklanki, udekoruj syropem czekoladowym i delektuj się!

Na wierzch możesz nałożyć trochę bitej śmietany i następnie polać syropem czekoladowym. ………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

„Sobota to rytuały” pisała Holga.

Te rytualne soboty należały do ryżu na mleku, ale wszystko się niestety przejada i jedna potrawa wygryza drugą.

W czwartek oddzielam białka od żółtek. Z piątku na sobotę suszę i piekę makaroniki. W sobotę przekładam je kremem, pakuję do pudełeczka i przewiązuję wstążką. Wczoraj jeszcze wsunęłam w nie patyczki i ta-dam, mamy macaronspops (makaronikowe lizaki).



W międzyczasie piekę jeszcze R e t r o, Leonilowe ciasto drożdżowe z rabarbarem i zjadam mniej więcej pół blaszki (nie była spora). Moje życie opiera się głównie na jedzeniu, każdy posiłek to w sumie rytuał. Najpierw pomysł, później przygotowanie, potem zdjęcia (przeważnie) i dopiero skonsumowanie. Nie wiem czy mogłabym pomijać trzy pierwsze punkty, co wcale nie oznacza, że nie lubię jeść poza moją kuchnią. Przecież w restauracji czy na imieninach u cioci też dokonujemy wyboru, co nałożymy na talerz czy zamówimy.
W każdym bądź razie, zmierzając powoli do końca, chodzi mi o to, że (kieruje to do osób, które boją się zrobić coś więcej niż jajecznicę czy ba, nawet zagotowanie wody) cała przyjemność tkwi w Twoim własnym, osobistym, niepowtarzalnym pomyśle i eksperymentowaniu, więc nie bój się i działaj!
Pozdrawiam,
muffinka

PS W tym zabieganiu, które się szykuje, postaram się zrobić syrop miętowy! Ah, i dolewać go do lemoniady!

10 komentarzy:

Panna Malwinna pisze...

To pierwsze zdjęcie jest wprost rewelacyjne!

Marlena pisze...

Pyszna, uwielbiam. ;)

Dusia pisze...

uważaj bo się wylewa ;)

Brenia pisze...

Właśnie mi uświadomiłaś, że mam ochotę właśnie na taką kawę :)

przecinkowa pisze...

Bardzo ładne pierwsze zdjęcie z kawą :) Jak ja kawy praktycznie nie piję tak narobiłaś mi wielkiego smaka ;)

Maggie pisze...

Makaronikowe lizaki sa przeurocze!

Anonimowy pisze...

Nie robisz się gruba, kiedy tak jesz? Ja np. muszę się ograniczać. Nie dbasz o to?

muffinka pisze...

Dbam o siebie :)
Pisałam o tym w poście "Schudłam, dzięki niemu" i chudnę dalej w sumie :)
Jem słodkości z rana, potem dość zdrowo, regularnie, do 18.00.
I dużo się ruszam.

Pozdrawiam

Ola pisze...

oj, przydałaby mi się taka kawa dzis:)

życie & podróże
gotowanie

Monih pisze...

Kawa mrożona jest super na upalne dni. Sama lubię ją w niemal każdym wydaniu. Super też smakują te z dobrą bitą śmietaną, musem czekoladowym czy owocowym. Prosty przepis też można polecić taki http://www.open-youweb.com/jak-zrobic-mrozona-kawe/. Byle nie przesadzić z jej chłodem bo może zaboleć gardło :-)

.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...