wtorek, 1 lutego 2011

Tarta czekoladowa z bananami – półnuta, cała nuta, ósemki, wszystko składa się w całość



Kiedy próbowałam czy się udała, usłyszałam w głowie melodię a’la Chopin lub Beethoven. Dawno nie grałam na pianinie, które stoi w kącie mojego pokoju. Już dawno temu zrezygnowałam z lekcji pianina, z surowej nauczycielki i starych, pożółkłych nut, nasiąkniętych wonią przeszłego wieku. Czy to jakiś znak by do nich powrócić? Być może, ale warto też zauważyć, że w drugim kącie z mniejszą ilością kurzu stoi gitara, na której, to czasami pogrywam lub zabieram na obóz.  Ostatnio stało się tak, że stos nut przerosła kupka książek kucharskich. No i jedna lektura szkolna, mianowicie „Zemsta”, a 8 lutego praca klasowa z jej treści. Bardzo mi się podoba postać Papkina;)


Tarta czekoladowa z bananami
·      3 banany umyte, obrane, pokrojone w plasterki (jak ktoś lubi można więcej)
·      sok z cytryny

ciasto:
·      15 dag masła
·      30 dag mąki pszennej
·      1 łyżka kakao, ( jeśli chcemy uzyskać efekt bardzo czekoladowego ciasta, to daję nawet 4 łyżki)
·      szczypta soli
·      jajko
·      50 g startej czekolady mlecznej
·      50 g stopionej czekolady mlecznej

krem czekoladowy:
·      skórka otarta z 1 cytryny
·      szkl. kremówki
·      3 łyżki cukru pudru
·      3 łyżki kakao
·      2 białka

Banany skrapiamy sokiem z cytryny i wstawiamy do lodówki.
Z podanych składników na ciasto wyrabiamy je, kakao można dodać na samym końcu, wtedy powstaną czekoladowe paski. Owijamy w folię i wkładamy do lodówki na godzinę.
Rozgrzewamy piekarnik do 200oC. Rozwałkowujemy ciasto i wykładamy nim formę do tarty uprzednio wysmarowaną tłuszczem. Kładziemy kawałek papieru do pieczenia i obciążamy grochem. Pieczemy 10 minut.
W tym czasie przygotowujemy krem. W jednej misce ubijamy kremówkę, a w drugiej białka na pianę z cukrem i kakao. Przelewamy do ubitej kremówki, dodajemy skórkę startą z cytryny i delikatnie mieszamy.
Na podpieczony spód tarty wysypujemy startą czekoladę, kładziemy banany (z sokiem), polewamy kremem czekoladowym i pieczemy 30 minut w 200o, po 20 minutach zmniejszamy temp do 180o.
Wyciągamy delikatnie, by nie opadło. Odkładamy, by ostygło. Na zdjęciu jest posypana startą czekoladą, ale potem nie zdążyłam sfotografować prawidłowej wersji. Rozpuszczoną czekoladę nakładamy na łyżkę i machamy z zachodu na wschód tworząc na tarcie paski z czekolady.

Pozdrawiam i smacznego!

6 komentarzy:

mar pisze...

wygląda tak, że aż ślinka cieknie, lubię tarty ale jakos mi nie wychodzą. Nie mam do nich ręki. Jeśli będę próbować jeszcze to chyba na podstawie Twojego przepisu, choć mam już kilka w kolejce:)

n i k a pisze...

tarta -bajeczka, na pewno wypróbuję! :)
cały Twój blog bardzo mi się podoba, szczególnie zdjęcia. Będę tu częściej zaglądać :)

Justin&Dorothy pisze...

Tarta wygląda bardzo apetycznie. Banany z czekoladą to najlepsze połączenie :)

miszAnkaSmaków pisze...

Wygląda pysznie i sądząc po przepisie - na pewno tak jest.
Chyba wkrótce sama się przekonam i ją upiekę :)

Justinek pisze...

Raju, jak to wygląda smakowicie :) Tylko ta czekolada...ale chyba bym i tak sie skusiła :)

kinia! pisze...

CUDOWNY BLOG !!!
Od razu widać, że gotowanie to twoja pasja, świetne zdjęcia i przepisy.
Ja właśnie siedzę i przepisuje wszystkie do swojej księgo kucharskiej ;d

kinia : )

.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...