środa, 22 maja 2013

Najlepsze drożdzowe z rabarbarem i kruszonką, bo z 1955 roku.


Najbardziej delikatne i puszyste i miękkie ciasto drożdżowe, jakie kiedykolwiek przyszło mi piec. Swoją świeżość zachowuje do kilku dni, nie jak inne, które po kilku godzinach robią się czerstwe, a na następny dzień twarde. To dzięki pulchnym żółtkom oraz sokowi rabarbarowemu (produkt uboczny)! Polecam z całego serca i sama nie mogę się doczekać realizacji reszty przepisów z tej księgi o kolorze bladego cappucino.


Ciasto drożdżowe z rabarbarem i kruszonką
przepis zmodyfikowany na podstawie "Kuchnia Polska" z 1955 r.
(prostokątna blaszka)

ciasto:
500g mąki pszennej
30g drożdży świeżych
3 żółtka
500ml mleka
150g cukru (część zastąpić waniliowym wg uznania)
100g stopnionego uprzednio masła
szczypta soli

rabarbar:
700g rabarbaru, może być kilogram, wtedy zwiększ ilość cukru
3 łyżki cukru

kruszonka:
80g mąki pszennej
50g masła
32g cukru waniliowego
20g cukru

Mąkę przesiej do miski.
Zrób rozczyn. Drożdze rozetrzyj z łyżką cukru i po rozpuszczeniu ze 100g mąki i 125ml mleka (rozczyn powinien mieć gęstość dobrej śmietany). Odstaw pod przykryciem w ciepłym miejscu na pół godziny.
Blachę wyłóż papierem do pieczenia albo wysmaruj masłem i posyp mąką. Żółtka utrzyj z cukrem na pulchną masę, dodaj rozczyn, resztę mleka, szczyptę soli, przesianą mąkę i wyrób ciasto. Ta czynność powinna trwać około 5-10 minut. Gdy ciasto jest gładkie i lśniące, a na jego powierzchni ikażą się pęcherzyki powietrza, wlewaj po trochu stopionego masła, starannie nadal wybijając, aby było pulchne. Odstaw do wyrośnięcia na 1,5 - 2 godziny. Ma zwiększyć objętość o 100%. Wyłóż ciasto na blachę, rozłóż rabarbar (obrany, pocięty w kostkę, zamarynowany kwadrans przed w cukrze - włóż go do durszlaka, pod którym postaw miskę, wymieszaj z cukrem) wraz z sokiem, któy puścił i zetrzyj na tarce o grubych oczkach kruszonkę (z podanych składników zagnieć kruszonkę, zrób kulę i schowaj na pół godziny do lodówki). Odstaw na pół godziny do wyrośnięcia. Piecz 30-40 minut w piekarnikuu rozgrzanym do 180 stopni. Stopień upieczenia sprawdź drewnianym patyczkiem. Ostudź (bądź nie!), pokrój i delektuj się smakiem lat 50!


..................................................................................................... 

Ciąg dalszy krakowskich migawek.
Dreptając, zaszłam do kawiarni. Zaciekawiona i spragniona lemonade with mint, z racji upalnego, pochmurnego, szarego dnia.
Lubię lemoniadę, jest orzeźwiająca, słodka, a zaraz kwaśna, z delikatną nutą mięty. Nie mogę się doczekać, aż niebawem będę maltretować cytryny i limonki!
Wracając niestety nie mieli jej na wynos, śpieszyłam się, chciałam przeszukać jak największą ilość uliczek, zanim z moją resztą znajdę się w wielkim centrym handlowym, którego nazwy nie pamiętam. Mogłabym się w tej kawiarence zasiedzieć, z książka w dłoni, zadumać nad jedną z kaw i nad jakimś ciastem, na które pożółkły i pachnący zapewne XX wiekiem, przepis wisi na ścianie.




Tęsknię za Krakowem.
Z racji mojej kontuzji mogę plany o pracy i dojeżdzaniu do niej rowerem wsadzić do szufladki "do zrobienia w przyszłe wakacje" i popływać w morzu innych fantazji na temat wakacyjnych czynności.
Pomysły są trzy, zobaczymy który uda mi się ostatecznie zrealizować. Oczywiście każdemu z nich mogę przypiąć gwiazdki. Jedna dla bardzo możliwego bez przemieszczania się dalej niż na 30km, dwie dla możliwego wymagającego porządnego zoorganizowania, a trzy dla troszeczkę wymarzonego. :)

Pozdrawiam,
[muffinka.]

7 komentarzy:

Dominika pisze...

Ach te retro przepisy! Już samo ich używanie jest takie sentymentalne. No i wszechobecny rabarbar...
PS. Bardzo stylowe fotki!

basjula pisze...

Prawdziwa skarbnica wiedzy:) Aż żal nie wypróbować tych przepisów. Ciasto wygląda tak apetycznie, że u nas w domach zaraz by zniknęło z talerzy.

Mikołaj pisze...

Trololoooo! Świetne zdjęcie! Ciasto wygląda co najmniej nieźle! Czekam na zaproszenie na degustację. ;)

Wiewióra pisze...

przepisy trącące myszka to jest to!!! zrobię to ciasto na weekend, rabarbar już mam :)

eka pisze...

robie wlasnie to ciasto, ale chyba cos autorka pokrecila. zabraklo w technologii 400g maki 100 dodajemy do rozczynu a o pozostalej mace zapomniano. nie wiem tez czy piekarnik ma byc rozgrzany. slaby ze mnie piekarz i chyba tym razem przepis jest niewypal. tylko te sprawdzone od kolezanek wychodza i od rodziny... Z internetu kolejna klapa. fajne zdjecia i komentarze,ale przepis do bańki. smacznego dla tych ktorym wyszlo bez maki. z rabarbaru zamarynowanego ugotuje kompot i przynajmniej to sie nie zmarnuje. moge podac przepis na kompot. prosty i zawsze bankowo wychodzi :-}

Andrze Ogonowski pisze...

Na pół kg mąki pół litra mleka, to daje do myślenia.Przepis do luftu! Ciasto o konsystencji zupy po upieczeniu gniot. Aż trudno uwierzyć, że to na zdjeciach jest z tego przepisu.
Nie polecam.

Magdalena

muffinka pisze...

Eka i Andrze Ogonowski,
sprawdziłam specjalnie dla Was jeszcze raz przepis jako tekst i w praktyce. Wszystko jest z nim w jak najlepszym porządku. :) Konsystencja ciasta zależy w dużym stopniu od tego, jakiej mąki się używa.
"Piecz w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni"
Są przepisy na ciasta drożdżowe, w których wsadza się ciasto do nierozgrzanego piekarnika, żeby sobie jeszcze w nim podrosło. Tu natomiast jest wyraźnie napisane, że musi być rozgrzany, jak w przypadku każdego innego ciasta.

Pozdrawiam

.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...