Zacznę od uprzedzenia Was, że jest to post, który będzie różnił się od pozostałych. W ramach współpracy ze stroną urodaizdrowie.pl miałam okazję przetestować produkty firmy Granex i oto dwa z nich.
Uśmiechnęłam się, gdy otworzyłam pudełko, a w środku zobaczyłam między innymi Zdrowy Błonnik . Od razu powróciły wszystkie wspomnienia z czasów, kiedy się odchudzałam, co nie było wcale, aż tak dawno. Jadłam tego dość spore ilości, do tego jabłko i dużo wody mineralnej - tego oczywiście nie polecam, taka dieta nie jest zdrowa, aczkolwiek te błonnikowe chrupki to świetna przekąska, do której teraz mogę rozsądnie powrócić. Aktualnie nadal łącze to w jednym posiłku z jabłkiem, lecz to nie jest koniec mojego jedzenia. Lubię jeść, a mój sekret tkwi w tym, że wszystko, co słodkie jem na śniadanie. Regularnie, co 4 godziny i nigdy po 18:00.
Zdarzy mi się zjeść całą tabliczkę czekolady, nie samej oczywiście, ale nie mam już wyrzutów sumienia, jak kiedyś. Nie ma sensu się odchudzać, trzeba jeść z głową i się ruszać!
A czekoladowo-czekoladowe kwadraciki znalazłam zaraz obok błonnika. Lecz tu uśmiech pojawił się dopiero, gdy zalewając je gorącym mlekiem poczułam intensywny zapach czekolady, której przecież nigdy dość :)
Te produkty można kupić w większych marketach, czasem nawet tych mniejszych. Nie polecam podróbki Zdrowego Błonnika z Biedronki.
Pozdrawiam,
muffinka
PS Chciałam Wam jeszcze napisać o jajkach.
Lubię tylko na miękko.






