O tak!
Homemade is the best.
Ostatnio moje smaki to sos balsamiczny, rukola, łosoś, przeróżne dziwne sery, suszone pomidory.
Na zdjęciu tatar z łososia z greckim dojrzewającym serem, sosem balsamicznym i grzankami. Mój pierwszy i napewno nie ostatni.
W przypadku jakichś tam znanych ciast wypada z przepisu skorzystać, a tutaj bardzo się cieszę, że wystarczyło mi podpatrzeć, jak w restauracji, w której pracowałam, szef kuchni robił rybne cudo.
A moje myśli... w minionych dniach rozbiegają się w dwie strony, jest ich zdecydowanie za wiele, a może za mało?
Dylematuję, płaczę przy filmie godnym polecenia "Pamiętnik", zachwycam się rzadkim widokiem, jakim jest para staruszków siedząca przytulona na ławce w parku przy zachodzie słońca.
Pozdrawiam,
[muffinka.]
PS przyszedł mój adapter, więc i zdjęcie zrobione jest już przy pomocy analogowego obiektywu.
Smakuje jak bardzo zimne bananowe mleko. Lubię je, bo nie czuć przesłodzonego smaku bananów, bo wszystko się ładnie bilansuje.
Wspaniały początek dnia!
Bananowy starter
banan
szklanka mleka (ewentualnie mniej, jeśli wolisz bardziej gęstry napój)
opcjonalnie: miód
kakao do oprószenia
Banana wieczorem obierz, pokrój i zamroź.
Z rana włóż plasterki do miksera, zalej zimnym mlekiem i zmiksuj.
Przelej do szklanki, oprósz kakao i delektuj się!
Świat znów staje na głowie...
Pozdrawiam,
[muffinka.]
Koniec 3,5 miesięcznej sielaneczki, wstawania w godzinach popołudniowych, łapania słońca na skórze, chodzenia w krótkich spodenkach, siedzenia na dworze do późna...
Moje miasto,
moje kamienice,
moje kawiarnie,
moi ludzie,
moje wspomnienia,
mój tłum ludzi na rynku.
Tęskniłam za tym.
Drogie wakacje,
było miło, nawet bardzo. Troszkę narozrabiałam, ale wiele się nauczyłam. Tęsknię już za szybkim pędem życia, dobrze, że już się kończycie.
Wróciłam,
próbuję uporządkować mój mały świat, coś zmienić, ustabilizować.
Wstawiłam już przepis na podwójnie czekoladowy sernik z brzoskwinią na karmelowym spodzie z orzeszków ziemnych http://dream-about-muffins.blogspot.com/2013/08/czekoladowy-sernik-na-spodzie-z.html
Czekam na adapter do lustrzanki, by móc robić analogowe zdjęcia lustrzanką, by móc znów umagiczniać wszystko dookoła.
Potrzebuję troszeczkę magii...
A tym, co na zdjęciu zaskoczę Was w kolejnych dniach! Co ma być pierwsze? :)
Pozdrawiam,
[muffinka.]