BARDZO czekoladowe muffiny z czekoladowymi groszkami, mleczną polewą i magiczną posypką.
*Groszki można zdobyć w Biedronce, a posypkę kupiłam na Hali Targowej we Wrocławiu.
Konsystencja ciasta będzie bardzo rzadka, proszę nie panikować, taka właśnie ma być i gwarantuje, że się upieką, jeśli zrobicie wszystko wg przepisu :)
...............................................................................................................................
Na twarzy mam bananowy uśmiech, śnieg prawie stopniał, co oznacza, że chorowanie też ode mnie ucieka. Nie widziałam jeszcze bałwana, ale wierzę, że i na niego przyjdzie czas. Może sama jakiegoś ulepię? Wsadzę mu elegancko marchewkę, domaluję uśmiech i będę patrzyła, jak z dnia na dzień wygląda coraz gorzej, aż wreszcie przeminie, jak wszystko.
Ciężko przyjąć do wiadomości, że pojęcia "stałość" i "na zawsze" raczej nie istnieją. Ciężko się czasami po czymś pozbierać - myślę, że w roku 2012 pobiłam rekord w wylewaniu łez. Okazało się, że niektóre rzeczy, które się pokazują w telewizji, a raczej staram się nie naśladować innych, mogą być przyjemne i dla mnie. Kąpiel z prowizoryczną pianą - muszę zadbać o lepszą, o kilka świec za mało i muzyka - odkryłam, co mnie uspokaja.
Mówiłam, że uwielbiam pływać?
Falować na wodzie, brać duży oddech i przepływać cały basen, uwalniając się od przeróżnych myśli.
Chyba wtedy czuję się wolna.
Marzę o światełkach, takich jakie sa na choince, w pokoju, gdzieś pod sufitem. Może na tej ścianie, całej w zdjęciach? A może na tej w listach i pocztówkach? A może między firankami?
Pozdrawiam,