piątek, 21 grudnia 2012

Czeko-czeko-czekoladowe muffiny z magiczną posypką.





 



 
BARDZO czekoladowe muffiny z czekoladowymi groszkami, mleczną polewą i magiczną posypką.
 
 


*Groszki można zdobyć w Biedronce, a posypkę kupiłam na Hali Targowej we Wrocławiu.
Konsystencja ciasta będzie bardzo rzadka, proszę nie panikować, taka właśnie ma być i gwarantuje, że się upieką, jeśli zrobicie wszystko wg przepisu :)
...............................................................................................................................
 
Na twarzy mam bananowy uśmiech, śnieg prawie stopniał, co oznacza, że chorowanie też ode mnie ucieka. Nie widziałam jeszcze bałwana, ale wierzę, że i na niego przyjdzie czas. Może sama jakiegoś ulepię? Wsadzę mu elegancko marchewkę, domaluję uśmiech i będę patrzyła, jak z dnia na dzień wygląda coraz gorzej, aż wreszcie przeminie, jak wszystko.
Ciężko przyjąć do wiadomości, że pojęcia "stałość" i "na zawsze" raczej nie istnieją. Ciężko się czasami po czymś pozbierać - myślę, że w roku 2012 pobiłam rekord w wylewaniu łez. Okazało się, że niektóre rzeczy, które się pokazują w telewizji, a raczej staram się nie naśladować innych, mogą być przyjemne i dla mnie. Kąpiel z prowizoryczną pianą - muszę zadbać o lepszą, o kilka świec za mało i muzyka - odkryłam, co mnie uspokaja.
Mówiłam, że uwielbiam pływać?
Falować na wodzie, brać duży oddech i przepływać cały basen, uwalniając się od przeróżnych myśli.
Chyba wtedy czuję się wolna.
 
Marzę o światełkach, takich jakie sa na choince, w pokoju, gdzieś pod sufitem. Może na tej ścianie, całej w zdjęciach? A może na tej w listach i pocztówkach? A może między firankami?
 
Pozdrawiam,
[muffinka.]

nagłośnienie sal
 

wtorek, 18 grudnia 2012

Dwuskładnikowy mus, bardzo czekoladowy.

 
 
Delikatny, bardzo czekoladowy mus, bez kremówki, żelatyny, gotowy zaledwie w kilka minut!
Warty zamrożenia kostek lodu :)
 
 
 
 
 

 
 


proporcje, na których bazowałam -  (klik)
.........................................................................................................................................................

Droga Jesienno-zimowa Chorobo,
na początku chcę delikatnie zaznaczyć, że nikt Cię nie lubi! Przykro mi z tego powodu, ale to niekulturalne wpraszać się, tak bez pytania. Ty dobrze wiesz, że nikt by Cię nie wpuścił, więc nie pukasz.

Wiem, że niektórzy udają, że mają do Ciebie jakiś sentyment, gdy nachodzisz ich dzień przed sprawdzianem, ale mnie to nie bawi, bo mam potem zaległości, których, Szanowna Chorobo, nie lubię. Myślisz, że to przyjemne leżeć tak w łóżku i walczyć z Tobą, ssać te niesmaczne tabletki i pić przesłodzone syropy, a co najgorsze - stracić apetyt? Jedyne, co doceniam to ciepło malinowo-miodowej herbaty z cytryną. 

Mam nadzieję, że wraz z ostatnią ciapką śniegu w parku, opuścisz moje ciało i nie powrócisz w najbliższym czasie. Przecież wiesz, jak lubię jeść. Nie lubię się Tobą dzielić, w żadnym wypadku!  Wiem, że czasem jesteś potrzebna, bo sen trwający kilka chwil dłużej jest wspaniały, ale nie takim kosztem, nie w przypadku takiego słabeusza jak ja.

Znajdź kogoś twardszego,
pozdrawiam,
[muffinka.]

tusze


piątek, 14 grudnia 2012

Tarta z karmelem i czekoladowym ganache jak TWIX.





 
 
Jeżeli lubisz batona twix, karmel lub czekoladę w dużej ilości to ta tarta jest dla Ciebie. Nic dodać nic ująć, naprawdę!



Uwagi:
- Do karmelu używaj garnka o grubym dnie - taki jest najlepszy.
- Kremówka powinna mieć temperaturę pokojową.
- Jeżeli posiadasz płatki soli morskiej to możesz nimi posypać tartę.
................................................................................................................................................................

Nastał czas spokojny.
Czas spoglądania na ten mieniący się cukier, co spada z nieba, od jakby innej strony i zawsze inaczej, czas zamarzania palców, czas picia kakao bez bitej śmietany, a chciałabym z nią i jeszcze z cynamonem, czas pakowania niektórych rzeczy do pudełka, zaklejania taśmą i wynoszenia do piwnicy, gdzieś głęboko, czas sprzątania, takiego, by kolejne robienie porządków przychodziło mi łatwiej, czas przyklejania sobie uśmiechów, czas uszczęśliwiania innych, czas ciepłych słów, wymienianych z moją A., czas planowania ostatniego, magicznego dnia tego roku, czas jakiś taki, którego nie znam, jakby nie mój, jakby obcy.
Czasie,
chcesz tak pędzić? Słyszałam, że będziesz coraz szybszy.



Pozdrawiam,
[muffinka.]

.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...