sobota, 8 września 2012

Chrupiąca, czekoladowa granola - szybkie śniadanie!

 
 

 

Pełna kawałków czekolady, o morwowym aromacie, chrupiąca, niesamowita granola! Jedna z najzdrowszych i smacznych pozycji na śniadanie.

 

Czekoladowo-morwowa granola z czekoladą

przepis autorski

(2 duże słoiki)

 

2 łyżki oleju z pestek winogron

200ml soku z morwy z DeCare (klik)
100 ml syropu czekoladowego (klik)

szczypta soli
ziarenka z laski wanilii
6 łyżek kakao
400g płatków owsianych górskich
6 łyżek sezamu
6 łyżek siemienia lnianego
50g mielonych migdałów lub orzechów włoskich
200g gorzkiej czekolady


zamiast oleju z pestek winogron – olej, oliwa z oliwek

zamiast soku z morwy – inny sok
zamiast syropu czekoladowego – miód, syrop z agawy
zamiast laski wanilii – esencja waniliowa
zamiast gorzkiej czekolady – mleczna, biała

 

Nagrzej piekarnik do 160oC.

Olej, sok, syrop wlej do garnka, dodaj szczyptę soli i gotuj przez 5-10 minut, aż składniki się połączą.
W misce wymieszaj ziarenka wanilii, kakao, płatki owsiane, sezam, Siemienie i orzechy. Dodaj gorącą mieszankę i wymieszaj.
Blachę wyłóż papierem do pieczenia. Rozłóż na niej granolę i piecz około 40-50 minut, przy końcu zwiększ temperaturę na 5 minut.
Posiekaj czekoladę i wymieszaj z wystudzoną granolą.
Trzymaj w słoiczku lub pojemniku do 2 tygodni.
Podawaj z mlekiem, sokiem, jogurtem itd.


……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………
 
Coś, co kocham to zdecydowanie, definitywnie, ostatecznie CZOSNEK, między innymi oczywiście. Taki, jak na zdjęciach widziałam pierwszy raz w życiu. Nie miałam zielonego pojęcia, że czosnek się suszy. Może coś obiło mi się o uszy, ale suszenie czosnku? Poważnie? A jak nim pięknie pachniało w tej małej szklarni pełnej małych, dużych, czerwonych, zielonych, pomarańczowych i chorych pomidorów.
Moje bliższe spotkania z czosnkiem odbywały się podczas chorób, gdzie to chował się zmiażdzony pod szynką, na kromce, jeszcze wtedy z białego chleba, posmarowanej masłem. Dzieciństwo... A potem nie musiałam być już chora i sama wsadzałam ząbek do praski i wyciskałam prosto na masełko.
On ma też swoje wady. Jest tak zapancerzony tymi wszystkimi łuskami, czy jak to się profesjonalnie zwie, że czasem nie mam siły się do niego dobierać.
Niedawno dane mi było skosztować sałatki z marynowanym czosnkiem, a to dopiero się działo! Niesamowite ile odsłon może mieć taki mały, biały ząbek...


 
Drugi, wspaniały specjał to mascarpone. Kremowy, słodki, lecz i wytrawny. Ostatnio łączę go ze wszystkim. Z makaronem z pesto z suszonych pomidorów, z owsianką na wynos z czekoladowym cukrem - przepis niebawem, z szynką na kanapce, jajecznicą i wieloma innymi takimi. Ten ser poznałam w podstawówce, gdy wszyscy wkoło mówili o SEPSIE, ja z braku jedzenia, burczenia w brzuchu ugryzłam kanapkę koleżanki z tymże oto białym cudem i szynką.
Mogłabym się rozwodzić, ale nie chcę urazić żadnego innego przysmaku, który też powinien dostać kilka słów pochwały, lecz jeszcze nie pora na niego.
 
Pozdrawiam,
muffinka
 


 

 
 

środa, 5 września 2012

Owsiane pancakes z malinami, nutellą i cynamonem.

 
 

Puchate, zdrowe pancakes wypełnione różowymi malinami, przełożone mniej zdrową nutellą i oblane jeszcze mniej zdrowym, ale pysznym syropem cynamonowym.

 

Owsiane pancakes z malinami, nutellą i syropem cynamonowym

przepis autorski

(3 porcje)


ciasto:
3/4 filiżanki mleka

jajko
32g cukru waniliowego
łyżka oleju
łyżka serka śmietankowego
3/4 filiżanki mąki pszennej
1/2 filiżanki mąki owsianej *
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta cynamonu i soli
100g malin

oraz:

nutella
syrop cynamonowy (klik)

Mleko roztrzep z jajkiem, cukrem, olejem i serkiem.

Mąki wymieszaj z proszkiem do pieczenia, cynamonem i solą.
Połącz suche składniki z mokrymi i dodaj maliny. Rozgrzej patelnię teflonową i kładź 1- 1,5 łyżki. Obracaj w momencie pojawienia się pierwszych pęcherzyków na powierzchni. Smaż po 2 razy z każdej strony. Za drugim razem po kilkanaście sekund. Podawaj z nutellą i syropem.

*Można zmiksować samemu błyskawiczne płatki owsiane, jak zrobiłam ja :)

……………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

 
 
 
Z racji, że "egzamin już za rogiem" (ileż razy dziennie można powtarzać to samo...) historii dziś nie będzie, bo tylko zanudziłabym czytelników, jak to w pierwszy dzień nauki tej nauki było wiele. Pozostawiam Wam zdjęcia, przepis i nakazuję rozmarzenie się i chwilowe pogrążenie w melancholii.
 
Pozdrawiam,

muffinka

 


niedziela, 2 września 2012

Kiszonka, czyli drożdzowe ciasto o aromacie wina.


 

 
 
 
 

Puszyste ciasto drożdżowe o aromacie wina, powstałym na skutek fermentacji zaczynu, z rabarbarem marynowanym w occie balsamicznym i kruszonką.

 

 

Kiszonka

przepis zmodyfikowany na podst. przepisu cioci Kazi

(blaszka prostokątna)

zaczyn:

50g świeżych drożdży

3/4 szklanki cukru

cukier waniliowy

3/4 szklanki letniego mleka

3 jajka                                                                     szczypta soli
po 12 godzinach:
500g mąki pszennej                                                            100g roztopionej margaryny
rabarbar:
3-4 łodygi rabarbaru                                                             3 łyżki octu balsamicznego                                                       1/2 szklanki cukru
kruszonka:
1 miarka masła                                                                    2 miarki mąki pszennej                                                         1/2 miarki - 1 miarka cukru
Drożdze rozetrzyj z odrobiną cukru, wymieszaj z mlekiem, dodaj resztę cukru, sól i połącz z jajkami. Odstaw jednolity zaczyn na minimum 12 godzin.
Rabarbar obierz i pokrój w kostkę. Wymieszaj z cukrem i octem, przełóż na durszlak, pod którym będzie miska i zostaw na tyle czasu, co zaczyn.
Następnie po 12 godzinach przesiej mąkę, wyrób kilka minut i połącz z margaryną. Wyrabiaj przez kilka minut, aż będzie elastyczne. Odstaw na godzinę by podrosło.
W tym czasie przygotuj kruszonkę. Masło rozetrzyj z mąką, dodaj cukier. Zagnieć kulę i schowaj do lodówki.
Wyłóż na blachę wyścieloną papierem do pieczenia, rozłóż rabarbar, rozkrusz kruszonkę i wstaw do piekarnika rozgrzanego do 120 stopni. Piecz 20 minut, a następnie zwiększ temperature do 180 stopni i piecz 30-40 minut, aż patyczek włożony w środek będzie suchy.
Smacznego!
…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………
 
Jeszcze garść krów, dzięki którym cieszyłam się świeżym mlekiem.
Jeszcze kilka słów nasączonych wolnością z wakacyjnego, ciepłego słownika.
Jeszcze sympatyczny, dymiący Pan, który był tak piękny, gdy siedział na swoim traktorku na tle z krowami, a nie chciał się dać sfotografować: A gdzie tam, ja brzydki jestem, za to, niech Pani podejdzie ze mną, bo mam dzika. Ten to idealny do zdjęć. 
Ha! I tak Pana mam :)
 
Jeszcze jeden wschód,
jeszcze jeden zachód słońca,
jeszcze jeden spacer przy świetle księżyca i migoczących gwiazd. 
 
 
Jeszcze kilka opuszczonych domów,
jeszcze kilka jabłek od M.,
jeszcze kilka kulinarnych natchnień,
jeszcze chwilka niecierpliwości na list od Holgi,
jeszcze chwilka wolności,
jeszcze, jeszcze, jeszcze,
ostatni dzień szaleństwa,
pełen Uśmiechniętych Twarzy, szczekających towarzyszy,
bo jutro już będzie inaczej...
 nieco smutniej, choć wciąż smacznie.
Pozdrawiam,
muffinka
 

.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...