niedziela, 6 lutego 2011

Muffinki, tym razem makowe z niespodzianką.



Prawie wszystkie rodzaje muffinek są smaczne, mnie na razie najbardziej do siebie przekonują te tutaj. Akurat musiałam zachorować, a może usłyszeć od mamy „Zostajesz w domu”, z którego jakoś specjalnie się nie cieszę, więc znajomi ze szkoły, którym taką jedną obiecałam będą musieli zaczekać do następnego kreatywnego pomysłu na muffinki. Może macie jakiś swój ulubiony przepis? Może czas na konkurs na najlepszy przepis na muffinkę? O taak! Ale to nie w tej chwili.
Będę się z wami musiała pożegnać na tydzień od 12 do 19 lutego, ponieważ wyjeżdżam na obóz rekolekcyjny, gdzie będą kucharki i wiele innych atrakcji. No, ale najpierw muszę się wyleczyć:)

Muffinki makowe
·      2 szklanki mąki
·      2/3 szkl trzcinowego cukru
·      2 łyżeczki proszku do pieczenia
·      ¼ łyżeczki soli
·      szklanka mleka 2%
·      100g masła, roztopionego i ostudzonego
·      1 jajko
·      2 łyżki cukru waniliowego
·      1,5 tabliczki drobno posiekanej białej czekolady
·      ½ szklanki posiekanych orzechów włoskich i nerkowca
·      1 łyżka maku

Rozgrzać piekarnik do temp. 200oC.
Formę na muffinki wysmarować tłuszczem lub wyłożyć papilotkami.
W misce wymieszać mąkę, cukier, proszek do pieczenia i sól.
W drugiej zaś połączyć mleko, masło, jajko i cukier waniliowy. Dodać suche składniki, wymieszać delikatnie mikserem na najniższych obrotach.
Dodać czekoladę, orzechy i mak, zamieszać.
Napełnić masą papilotki, wstawić do nagrzanego piekarnika i piec 25 minut.

Smacznego i pozdrawiam!
Miłego poniedziałku i zdrowia Tym, którzy go potrzebują. Zrobiłam właśnie jabłecznik z 87 roku. Wyszedł pysznie !!!

sobota, 5 lutego 2011

„Zrób mi coś do jedzenia! Tylko szybko!” - Placuszki z sera śmietankowego




Cytuję moją siostrę. Żadnego proszę, ni dziękuję. No, ale była głodna, więc postanowiłam szybko coś zmajstrować. Miałam pod ręką książkę kucharską z 1986 roku, kupioną na starociach za 2 zł. „śniadania i kolacje na cztery pory roku” – B. Szczepańska i K. Tarnowska, wybitna. Czuję się jakbym czytała przepisy babci, pachnące tamtymi czasami. I wcale nie musiałam iść do biblioteki, wypożyczać książki i mieć ją na miesiąc. Wystarczyło podejść na starocie i zakupić ową lekturę.                             
      Placuszki z sera śmietankowego
( 1 porcja niestety)
·       200 g twarogu śmietankowego mielonego
·      jajko
·      ¾ łyżki mąki kukurydzianej
·      łyżeczka cukru waniliowego
·      3 łyżki oliwy
·      oliwa do smażenia

Do sera dodać jajko, mąkę, oliwę i cukier. Odstawić na 10 minut do lodówki. Rozgrzać odpowiednio oliwę i kłaść placuszki, smażyć do zrumienienia, delikatnie obracając. Podawać z konfiturą i syropem bądź sosem.
Smacznego!

piątek, 4 lutego 2011

Z ciasta francuskiego o smaku toffi





Pierwszy raz spotkałam się z ciastem francuskim light. Poszłam na łatwość i nie zrobiłam go sama. To jak niektórzy wiedzą bardzo dużo pracy, a nawet więcej. W przyszłym tygodniu będę się zabierała za produkowanie ciasta Kadaifi (coś jak filo, tyko, że w niteczkach). Na razie jeszcze nie wiem jak to zrobię, ale jeszcze mam czas, a Internet jest wielki…                                                                                                                                               Tutaj też improwizowałam, ciasto miało termin ważności tylko jeszcze przez 2 dni, a akurat była sobota i wolna godzina. Polecam z bitą śmietaną i najlepiej mieć pusty żołądek, bo zapewniam nie poprzestaniecie na jednym kawałku.:) Przynajmniej ja nie poprzestałam.
Jabłka z toffi na cieście francuskim

·      opakowanie ciasta francuskiego light (lepiej kupić takie, bo można zjeść więcej kawałków)
·      pół szklanki kremówki
·      3 jabłka, obrane, umyte i pokrojone plasterki. (antonówki)
·      pół szklanki mleka skondensowanego (użyłam niesłodzonego, nie gotowałam, ale można zagotować na krem)
·      3 łyżki cukru pudru
·      cukier waniliowy
·      cynamon
·      płatki migdałów

wykładamy prostokątną, nasmarowaną formę ciastem, zaginamy boki. Układamy jabłka blisko siebie. Posypujemy cukrem waniliowym i cynamonem. Zalewamy masą z ubitej kremówki i mleka skondensowanego zmieszanego cukrem pudrem. Pieczemy około 30 minut w piekarniku nagrzanym do 200oC. Po wyjęciu posypujemy, lub układamy migdały na cieście i posypujemy cukrem pudrem.

Trudne?

Smacznego!


PS: Jestem chora = zakaz wstępu do kuchni, leżenie w łóżku, a do szkoły w marcu.
Rodzinka mi przynosi śniadanie i inne posiłki do pokoju i wcale nie narzekam :)

.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...